Ta cholerna winda, czyli problemy z komputerem

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 16886
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11
Lokalizacja: Festung Breslau
Kontakt:

Re: Ta cholerna winda, czyli problemy z komputerem

Postautor: Małgorzata » ndz, 22 cze 2014 21:52

Nie mam DVD, tylko pendrive może zadziałać.

Zajrzałam do OSK, czyli klawiatury ekranowej. Ona też nie dziala poprawnie (AltGr z s wyrzuca okno Style, za to reszta OK). A na FF, czyli w przeglądarce Dragon, mam dodatkowo pod m cofanie strony.

Czy nie prosciej by było przeinstalować klawiaturę jako standardową? Może to wystarczy?

e... Nie udało się niczego zainstalować. A Progenitura wyszedł na cały dzień.
No i teraz jest pięknie, bo nie mogłam pisać, czyli pracować, więc na kilka godzin postanowiłam przesiąść się na stary komputer.
Klawiatura dostała tego samego szaleństwa.

No to teraz mam starego kompa i jeszcze starszą klawiaturę (tę, której wyrwałam wiele lat temu kabelek, poprzedniczkę obecnej). Klawiatura działa. Skróty nie wskakują...

Wniosek: Może jednak zepsute są klawiatury. Obie. Moja (Wireless Natural Keyboard 7000) i Progenitury (Natural Keyboard 3000 - czyli identyczna jak moja, tylko na kabel).


ee... Kolejne podejście do naprawy klawiatury. Progenitura odłączył kabel od odbiornika bezprzewodowego klawiatury i przepiął go (odbiornik, nie kabel) bezpośrednio do komputera. Problem na razie zniknął... :)))
Jeżeli nie wróci w ciągu kilku godzin, będziemy leżeć pod biurkiem i umierać ze śmiechu.

eee... Nic z tego. Kabel usunięty, klawiatura ma powyłączane wszystkie bajery, ponieważ działa na uniwersalnym sterowniku z systemu (Progenitura wyrezał oryginalne sterowniki klawiatury), problem wystąpił znowu.
To NIE KABELEK i nie gniazdko!

eeee... Już wiadomo, że AltGr jest zdefiniowany jako alt niemiecki. Ale program SharpKeys nie rozpoznaje jego kodu i przez to nie chce przypisać normalnego polskiego alta. Żeby było zabawniej, pod prawym altem są dwa kody, tylko ten drugi nie chciał się objawić (to chwilowe).
Nie wiadomo, skąd ten alt. Nie mam klawiatury niemieckiej, nigdy nie miałam i nigdy nie będę miała. Do tego nie wiadomo, gdzie ten alt jest wpisany w rejestrze. Kiedy klawiatura szaleje, ta ekranowa działa prawie normalnie - tylko alt+s zamiast ś pokazuje mi zakładkę "Style". Z Worda.

Pomoc techniczna "MałegoSofta" będzie miała kolejny problem...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 16886
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11
Lokalizacja: Festung Breslau
Kontakt:

Re: Ta cholerna winda, czyli problemy z komputerem

Postautor: Małgorzata » pt, 11 lip 2014 16:48

Hihi! Osobnym postem, bo chyba udało mi się coś zrobić, co (jak na razie, odpukać w niemalowane, trzy razy przez lewe ramię splunąć na rozstajach o północy) rozwiązało (połowicznie) problem.

Wlazłam do ustawień języka i zamiast opcji zalecanej, żeby Windows sam wykrywał ustawienia lokalne, wybrałam ustawienia polskie z listy.
Magicznie na pasku zadań objawiły się dwie klawiatury: POL PLP i POL 214. Obie działają normalnie i można je przełączać starożytnym Ctrl+Shift lub nowomodnym WinSystem+Spacja.
Klawiatura ekranowa natomiast zdefiniowała się jako:
a. pod POL PLP - niemiecka,
b. pod POL 214 - normalna polska, ale bez ś (AltGr+s) - wtedy uruchamia zakładkę "Style" z Worda.

I na razie działa, ale to nie znaczy, że się nagle nie przełączy. Tyle że teraz jest nadzieja, że kiedy się przełączy, wystarczy zmienić ustawienia klawiatury przez Ctrl+Shift...
Oby. :X

e... Nie przełącza się. Chyba udało mi się naprawić... :X
ee... Bynajmniej. Znowu się włączyło opętanie. Po panicznym przełączaniu ustawień na polskie (bezskutecznie) potrząsnęłam opętanym urządzeniem i... opętanie mu przeszło (temu urządzeniu).

Oczywiście to oznacza, że droga przez mękę klawiszową wcale się nie zakończyła. Opętanie wróci. To tylko kwestia czasu... :(((
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Młodzik
Lord Ultor
Posty: 4743
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ta cholerna winda, czyli problemy z komputerem

Postautor: Młodzik » śr, 10 wrz 2014 14:29

Mam drobny problem z laptopem. Właściwie, nie jest to nic poważnego, jeśli już, to może być to najwyżej objaw jakiejś nadchodzącej choroby, albo też zupełny bzdet.
Mianowicie od kilku dni zauważyłem, że ekran dość dynamicznie dostosowuje jasność do tego, co aktualnie jest na ekranie. I tak jak wchodzę na nasze kochane FF, to ekran minimalnie się przyciemnia, czasami też nie może się zdecydować i przez kilka chwil to się przyciemnia, to rozjaśnia.
W opcjach nic nie zmieniałem, laptop cały czas podłączony do prądu, program zasilania ustawiony na najwyższą wydajność, tak samo jasność. Laptop ma raptem 9 miesięcy.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 16886
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11
Lokalizacja: Festung Breslau
Kontakt:

Ta cholerna winda, czyli problemy z komputerem

Postautor: Małgorzata » czw, 08 wrz 2016 03:15

Mam legalny Windows 8.1. Od paru dni codziennie ten windows chce się aktywować i woła o klucz produktu. Dostawał i było OK.
Ale już mu przeszło. Właśnie mi powiedział, że mój klucz nie działa.

Co zaproponował mi Progenitura? Przejście na piracką wersję.
I wiecie co?
Rozważam, czy tego nie zrobić, bo pomoc techniczna Microsoftu wkur...zyła mnie bezgranicznie.
So many wankers - so little time...

Xiri
Yilanè
Posty: 3946
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45
Kontakt:

Ta cholerna winda, czyli problemy z komputerem

Postautor: Xiri » sob, 10 wrz 2016 17:44

Przejdź na Win 7, obecnie najlepszy z działających i wspieranych systemów (XP jest najlepszy, ale wiadomo). Win 10/8/8.1 to zbugowane, nieudane systemy, a czego 10 jest najgorszy, do tego półautonomiczny.

Awatar użytkownika
neularger
Trurl
Posty: 6995
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: z Pandemonium

Ta cholerna winda, czyli problemy z komputerem

Postautor: neularger » ndz, 11 wrz 2016 23:33

To znaczy rozwija się w dobrym kierunku, jak będzie całkiem autonomiczny, to przestanie być awaryjny, 90% problemów mieści się pomiędzy siedzeniem a klawiaturą rozmaitych "specjalistów" (i "specjalistek" też!).
No i ładnie go poproszę (tego autonomicznego Windowsa) by mi rano kawę robił... :)
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)


Wróć do „Zwolennicy pingwinów vs. wielbiciele windy”