Narzekań czar, nieszczęść pląs

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

neularger pisze: czw, 23 kwie 2020 12:46
Zazdroszczę Alfiemu, on przynajmniej może sobie po lesie powędrować...
Z tym wędrowaniem na razie muszę ostrożnie, bo jeszcze mi nie do końca przeszły objawy przypominające trochę rwę kulszową.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14581
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Małgorzata »

Ty nie narzekaj, bo jeszcze Ci ten las spłonie i co zrobisz? Rwa, nie rwa, lepiej się wybierz na spacer, bo kto wie, czy jakiś idiota nie podpali trawy i wszystko spłonie jak rezerwat Biebrzy...
Normalnie, Alfi, śpieszmy się kochać lasy, tak szybko się palą... :/
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14581
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Małgorzata »

Jakiś skur...el zajumał mi rower! Dzisiaj, między 13.00 a 19.00. Nikt nic nie widział, oczywiście. Na policję nie ma co zgłaszać, bo te grube mopsy z mojej dzielni nic nie znajdą. Szkoda, że nie mieszkam nadal w rejonie, którym zajmował się posterunek na Trzemeskiej*Tak, to ten komisariat, na którym zamordowano człowieka => nadal mam mieszane uczucia dotyczące tej sprawy, tam pracowały prawdziwe pitbulle - na pewno odzyskałyby mój rower.
Nie, żeby to był jakiś hipercenny sprzęt, wręcz przeciwnie. Kupiłam rower w HPmarkecie, żeby nim wozić tyłek do matki. Tylko po to, więc się nie wykosztowałam jakoś szczególnie. Tylko siodełko sobie dokupiłam wygodne i koszyk na kierownicę, żeby wrzucać tam torebkę albo słoiki z żarciem dla rodzicielki.
A dzisiaj musiałam doginać pieszo, bo roweru nie było. Złodziej nie zostawił nawet kłódki, którą rozbroił... Mam nadzieję, że tego skur... fajfusa dopadnie karma. Niech ten, kto mi zajumał rower, połamie sobie na nim obie nogi. Z przemieszczeniami, żeby go już zawsze bolały, bo Twierdza leży na bagnach i reumatyzm dokucza wszystkim, zwłaszcza połamanym.

Boszsz, jestem wściekła... :(((
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

A mój grajdołek żył sobie spokojnie tak trochę na uboczu... Aż tu się okazało, że w naszym szpitalu na wewnętrznym mamy 21 zakażonych, z czego 12 osób to personel. Przy tej okazji nawet Jego Starościńska Mość (znany mi zresztą od blisko 40 lat) załapał się na 10 sekund w TV. Aż pobiegłem do sklepu po piwo do dezynfekcji, głównie psychicznej zresztą.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5228
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: neularger »

Małgorzata pisze: sob, 25 kwie 2020 21:45 Jakiś skur...el zajumał mi rower! Dzisiaj, między 13.00 a 19.00. Nikt nic nie widział, oczywiście. Na policję nie ma co zgłaszać, bo te grube mopsy z mojej dzielni nic nie znajdą. Szkoda, że nie mieszkam nadal w rejonie, którym zajmował się posterunek na Trzemeskiej*Tak, to ten komisariat, na którym zamordowano człowieka => nadal mam mieszane uczucia dotyczące tej sprawy, tam pracowały prawdziwe pitbulle - na pewno odzyskałyby mój rower.
Pitbule się jednak rzadko się takimi sprawami zajmują. A na czym polegają Twoje mieszane uczucia?
Małgorzata pisze: sob, 25 kwie 2020 21:45Boszsz, jestem wściekła... :(((
Współczuję. I rozumiem wściekłość w połączeniu z uczuciem bezradności. Miałbym tak samo. Niby katolicki kraj, a skurwy... nie brakuje nawet w czasie pandemii. Wręcz się to nasila. :/

[/quote]
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14581
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Małgorzata »

No, policjanci z Trzemeskiej nie byli od wielkich kryminałów i afer, zajmowali się głównie pilnowaniem patologii i recydywy, żeby nie bruździły na osiedlowych podwórkach. I byli skuteczni. Musieli być, bo robili w rejonie kryminogennym*Nie, żebym zauważyła, nie. Mieszkałam tam tylko osiem lat, wśród sąsiadów większość miała kartoteki, dziary i kreatywne sposoby, jak się sponiewierać po wizycie u kuratora, ale jakoś nie czułam, że to środowisko kryminogenne i patologiczne.... Raz zadzwoniłam, bo mi sąsiad dwa piętra niżej urządzał imprezę, a Progenitura, dzieckiem w kolebce wtedy, słabo znosił mocny bit. Pitbulle złożyły melomanowi wizytę i... przez następne sześć lat ani razu już nie byłam zmuszona słuchać cudzej muzyki*Potem się wyprowadziłam, więc tylko dlatego nie wiem, czy stan rzeczy utrzymałby się dłużej. Komórkę Progenitury, którą zabrał mu jakiś chuligan, też odzyskali w kilka dni*a wtedy już nawet nie byłam z dzielnicy, tylko ten rozbój był w rejonie, więc mopsy odesłały mnie na moje stare śmieci...

To były ostre psy, te z Trzemeskiej... I w głębi duszy jakoś nie potrafię się zdobyć, żeby je potępić za sprawę zabójstwa Igora K. Co gorsza, pierwsze, co przychodzi mi do głowy, gdy powraca temat, to: "No, nic dziwnego, ostre psy w końcu musiały kogoś zagryźć na śmierć". I wiem, że to okrutna, zła myśl. Ale i tak chciałabym taką psiarnię, jak ta z Trzemeskiej, w swojej obecnej dzielnicy. I stąd mieszane uczucia, Neu.

Nie powiem, po kradzieży roweru czuję się nawet bardziej skłonna, żeby pitbullom wybaczyć - a to, rzecz jasna, jest głupie, bo inaczej bym śpiewała, gdyby na miejscu Igora S. znalazł się ktoś mi bliski, prawda? No, mieszane uczucia bez zmian...
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

W poniedziałek rano spotkałem bibliotekarkę. Poinformowała mnie, że od wtorku biblioteka (mająca siedzibę w Domu Kultury i podlegająca jej szefowi) będzie czynna. Tegoż dnia po południu wejście do Domu Kultury i cały taras zostały ogrodzone blaszanym płotem opatrzonym tablicą z napisem TEREN BUDOWY WSTĘP WZBRONIONY (bo w końcu po pięciu latach rusza remont schodów spartaczonych przez wykonawcę). Tak to wygląda przepływ informacji w obrębie instytucji samorządowych.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1748
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Marcin Robert »

A u mnie biblioteka nieczynna nie tylko z powodu koronawirusa, ale także kompletnej przebudowy MOK-u. Dowiedziałem się jednak ze strony Urzędu Miasta, że mbp rozdaje darmowe kody do Ibuk Libra i Legimi. Napisałem więc maila z prośbą o te kody, dostałem je i tak: Ibuk Libra działa świetnie, natomiast z Legimi można korzystać tylko przez aplikację, której nie da się zainstalować na komputerze (ściągnąłem ją tylko na telefon).

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Okazuje się, że przez cały czas można było do tej biblioteki dotrzeć wejściem "technicznym" od strony parkingu (o którego istnieniu prawie nikt nie wie), tylko jakoś nikt nie pomyślał, żeby wywiesić jakąś informację. Ktoś wpadł na ten pomysł, z pewnością wymagający intelektu na poziomie Einsteina, dopiero dzisiaj, ewentualnie wczoraj późnym popołudniem, i wywiesił tabliczki ze strzałkami.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Przechodziłem obok Stokrotki i zaatakowało mnie stado rozjuszonych rękawiczek. tak zwanych zrywek.

Dowcip zasłyszany na mieście:
- Cześć, Mateusz! Co nowego?
- Cześć, Borys! Wiesz, otwieramy zakłady fryzjerskie.
- A po co?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Hasło do krzyżówki, osiem liter: Chroni przed mandatem.
Kto zna odpowiedź?
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2217
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: flamenco108 »

Maseczka
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Oczywiście.
A ja rano patrzyłem sobie znad górnego brzegu maseczki na nasz Dom Kultury. Po 5,5 roku podchodów spartaczone w roku 2014 schody zostały już w całości rozwalone, a spartaczony taras w połowie. Teraz zobaczymy, czy po zbudowaniu ich prawie od nowa znów jakiś inspektor nadzoru przyklepie kolejne niedoróbki i będzie powtórka z rozrywki.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Wymiana zdań z facetem stojącym przy drzwiach przedsionka banku, za którymi jest bankomat:
- Kolejka do źródełka?
- Mmm. Do ściany płaczu.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19416
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Narzekań czar, nieszczęść pląs

Post autor: Alfi »

Są ci u nas dwa baseny: jeden kryty, drugi letni pod chmurką. Ten letni jest aktualnie nieczynny. Brama zamknięta na głucho, teren ogrodzony siatką. Ale cóż znaczy siatka dla 20-latka? Zresztą nawet ja bym ją sforsował, mimo PESEL-u. 24 maja pewien 20-latek wlazł przez siatkę na teren basenu i - być może chcąc się popisać przed dziewczyną - zaczął wyczyniać jakieś wygibasy na drabince do wchodzenia trampolinę. Potem był kontakt donicy na włosy z betonem, 10 dni w szpitalu i... "anielski orszak niech twą duszę przyjmie".
Może przynajmniej będzie nagroda Darwina.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)
Hadapi dengan senyuman.

ODPOWIEDZ