CELOFYZY NIE ISTNIEJA

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » ndz, 15 kwie 2007 23:10

eses pisze:Pardon moją łacinę, ale czy w takim razie Coelophysus nie pochodzi od coelum = niebiosa + physicus = filozof przyrody? ;)
Nie, bo to brzmi: coelophysis - Deklinacja III, jako twierdził od początku Alfi. A to oznacza, że nie będzie filozofa przyrody.
eses pisze:Czy niebiańscy filozofowie przyrody nie istnieją???
<wyciera z czerwono-brunatnych plam piłę łańcuchową>
Już nie. :))))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pn, 16 kwie 2007 19:30

Okazuje się, że krewny celofyzów, T-Rex, smakował jak kurczak. Pułkownik Sanders (ten od KFC) zaślinił swą brodę, licząc potencjalne dochody i założył swój Park Jurajski.
BTW, ciekawe, czy obrońcy przyrody chętnie wypuszczaliby T-Rexy z farm?
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Czarownica
ZakuŻony Terminator
Posty: 1495
Rejestracja: pn, 14 sie 2006 20:48

Post autor: Czarownica » pn, 16 kwie 2007 20:18

Muszę gdzieś sie wyładować, więc oto jestem:
CELOFYZY NIE ISTNIEJĄ!!!
<wielokrotnie powtarzany przez echo, niecichnący, złośliwy, wredny, demoniczny chichot>
<gollum bunny mode on> Świeże mięsssko, hyhyhyhy... Dopsie, dopsie... >:-] Tak, tak, trzeba pisssać, wysssyłać, tak, tak, trzeba, rozwijać sssię, tak, tak... Bałdzo dopsssie, ssskarby, dopsssie... <gollum bunny mode off> - by Harna

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 16 kwie 2007 20:26

Celofyzy istnieją (wiem, jestem wyznania kwantowego, ale za celofyzami się ujmę):

Ponieważ człowiek jest niedoskonały, otacza go jedynie niedoskonałość, ogranicza go rozum i doczesność, a celofyza z konieczności musimy sobie wyobrażać niepojętym i doskonałym, przeto idea celofyza nie może powstać z człowieka. Ona jest przez celofyza w niego wlana, czyli wrodzona, tak jak jest mi wrodzona idea mnie samego. Celofyz jest przyczyną idei celofyza, a zarazem wszystkich prawd celofyzjanizmu. Istnienie celofyza jest zatem takim samym pewnikiem jak cogito, ergo sum i jak prawdziwość jasnych i dokładnych twierdzeń odnajdywanych w naszym myśleniu.

W przeciwnym bowiem razie celofyz byłby oszustem. Jeśliby nam dał mądrość, który by nas stale w błąd wprowadzała, co jest niemożliwe.

Alfi, nie wygadaj się! (a adwersarze i tak to rozszyfrują)
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 16 kwie 2007 20:34

No-qanek pisze:Ponieważ człowiek jest niedoskonały, otacza go jedynie niedoskonałość, ogranicza go rozum i doczesność,
Mów za siebie, dobrze?
NMSP

edit: A celofyzy i tak nie istnieją.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 16 kwie 2007 20:38

To Kartez... znaczy nic, nic...
edit: A celofyzy i tak nie istnieją.
Tak się to pisze -

A celofyzy tak i/lub nie istnieją.

Zgubiłaś /lub, a "i" wstawiłaś nie tam gdzie trzeba
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 16 kwie 2007 20:43

A Ty, No-qanku, sądzisz, że ja będę się posiłkować Kartezjuszem i założeniem, że u podstaw istnienia człowieka (to brzmi dumnie!) jest ograniczenie?!
Ograniczenia są dla mięczaków!

A celofyzy nie istnieją.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 16 kwie 2007 20:50

Ależ to nie ma nic wspólnego z Kartezjuszem. Ob(a/o)j(/e) wiemy, że był demagogiem. Taki żarcik :-p

Co z tymy mięczakami - ograniczenia są dla mięczaków, grawitacja też - a co dla człowieka, ja się pytam? Ty byś wszystko oddała ślimakom!

PRECZ Z ŚLIMAKAMI!!! ŚLIMAKOM I INNYM MIĘCZAKOM MÓWIMY STANOWCZE NIE

ŚLIMAKI SĄ DLA MIECZAKÓW!!!
STEFAN DLA POLAKÓW!!!
A CELOFYZY DLA NAS!!!
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » pn, 16 kwie 2007 20:52

Ślimaki są dla Francuzów. A co Francuzi z ślimakami robią, to ja już nie chcę wiedzieć.

Celofyzy istnieją. Kilka nawet plącze się po forum.
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 16 kwie 2007 20:53

Harna pisze:Ślimaki są dla Francuzów.
No przecież mówię, że dla mięczaków

NMSP
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » pn, 16 kwie 2007 22:43

Harna pisze:Celofyzy istnieją. Kilka nawet plącze się po forum.
Podróby!
Celofyzy nie istnieją!
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 16 kwie 2007 22:50

Ebola pisze:
Harna pisze:Celofyzy istnieją. Kilka nawet plącze się po forum.
Podróby!
Celofyzy nie istnieją!
Właśnie!
No-qanku, nie mogę się zgodzić z założeniem, że istnienie celofyza jest zatem takim samym pewnikiem, jak cogito, ergo sum => doświadczenie mi przeszkadza uznać to za prawdę :P

Ergo: celofyzy nie istnieją.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 16 kwie 2007 23:05

Myślę, więc jestem. (Nie będziem tej masońskiej łaciny używać, chyba że przy cycatach biblijnych)
Myślę o celofyzach.

Gdybym się mylił nie istniałbym - nie napisałbym tego posta, a przede wszystkim doprowadziłbym do parodoksu w którym myślałbym nieistniejąc.

Ergo => Mam rację

Elementarne, Watsonie...
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » pn, 16 kwie 2007 23:10

Istnieje obserwowalny i empirycznie sprawdzalny paradoks, że choć myślenia bez istnienia nie ma, to jednak jest istnienie bez myślenia.
Znaczy: to, że akurat Ty myślisz o celofyzie, nie znaczy, że jest to stan ogólnie normatywny. I nie znaczy, że celofyz istnieje, bo o nim myślisz.
Bo nie istnieje, rzecz jasna. :P:P:P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 16 kwie 2007 23:22

że akurat Ty myślisz o celofyzie, nie znaczy, że jest to stan ogólnie normatywny.
Mów za siebie, dobrze?
NMSPx2

EDIT: Idzie wymyśleć nowy argument i plan szatański się w CZEREPIE rodzi - co w Margot człowieczeństwo ugodzi, i definicje, i potomstwo jej [definicji], a do wiary słusznej nawróci.

Zabiercie ode mnie tą inwersję!
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

ODPOWIEDZ