Perypetie szkolne, przedszkolne i zaszkolne też

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » śr, 09 cze 2010 23:48

Małgorzata pisze:Ika mówiła mi, że na to można zachorować, gdy się za dużo klepie w klawiaturę. Czy to się leczy? I jak? :)))
Touche :))
Zazwyczaj skutecznym lekarstwem jest kawa lub długi sen. Ponieważ na to pierwsze ochoty nie mam, kurować się będę tym drugim. Jednakże minie jeszcze kilka chwil nim zaaplikuję lekarstwo. :)

Tekst pisany baaaardzo powoli z wielokrotnym sprawdzaniem kolejności liter w wyrazach i spacji między nimi. Ewentualne błędy poprawię rano. ;)

e: bo klątwa
e2: nadmiar zaimka
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » czw, 10 cze 2010 00:08

'Porządne studia to po prostu studia na przyzwoitej uczelni na kierunku który nie służy do udawania nauki byle mieć papier. Mogą być studia dobre do zarabiania ale nieporządne (np informatyka w jakiejś losowej szkółce) albo porządnie nie służące do zarabiania (np archeologia na jakimś uniwersytecie który ma dobrę katedrę od tegoż).

Porządna praca to taka w której są ciekawe projekty. Pensja rzecz wtórna.

Nigdy nie miałem pracy 8/5, raczej gdzieś między 10/6 do 12/7. Oczywiście każdy pracodawca na rozmowie o pracę rozumie jak ważne są studia i bez problemu pozwoli wygospodarować czas, tylko że prędzej czy później jest "Rety rety apokalipsa, masz tu nowy projekt, miał być na miesiąc temu ale damy ci taryfę ulgową i możesz go oddać przedwczoraj". Jeśli potrafisz zorganizować sobie pracę która nigdy nie wjeżdża na sesję i wyżyć z tego przyzwoicie, dołączasz do grona kilkunastu osób które czczę :)
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Laris
Psztymulec
Posty: 916
Rejestracja: czw, 11 gru 2008 18:25

Post autor: Laris » czw, 10 cze 2010 00:14

Po mojemu Progenitura dobrze robi. Ile już rodzice zaciągnęli u mnie i rodzeństwa pożyczek bezzwrotnych to mózg się lasuje. A jeśli się już chce odzyskać kasę, to można to zrobić dopiero po wielomiesięcznym przypominaniu.
Zadłużać się na własną kasę i u własnych dzieci? Nieźle. :o
Najmniej pamiętam zajęcia w szkole,
bo żaden z nas się tam nie nadawał.
Awantura - Pokolenie nienawiści

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 10 cze 2010 00:22

No, parę razy od Progenitury pożyczyłam na fajki. Ale oddałam (głównie dlatego, że przecież nie wiadomo, kiedy znowu będę musiała pożyczyć). :)))
Nie zawsze mam pod ręką gotówkę. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » czw, 10 cze 2010 00:45

Młodzik pisze:Ile już rodzice zaciągnęli u mnie i rodzeństwa pożyczek bezzwrotnych to mózg się lasuje.
Raczej odebrali to, co im wyciągnąłeś wcześniej.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » czw, 10 cze 2010 00:52

To dość skomplikowane.
"Moja" kasa nie pochodziła tylko z portfela rodziców, także przynajmniej w części była to pożyczka ;).
I dla mnie EOT, bo mam moralnego kaca z powodu zapoczątkowania offtopu.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 10 cze 2010 01:02

Karolu, swoim dzieciom (o ile masz lub mieć zamierzasz) wystawisz rachunek za utrzymywanie przy życiu, zapewnieniu edukacji, itd.?

Co się mamy ograniczać!
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5194
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Post autor: neularger » czw, 10 cze 2010 01:15

Karoli chyba nie chodziło o przypadek ogólny, a raczej ten szczególny...
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » czw, 10 cze 2010 08:29

Albiorix pisze:Porządna praca to taka w której są ciekawe projekty. Pensja rzecz wtórna.
No nie, to w takim wypadku nie zawsze miałem "porządną" pracę, gdyż niektóre - choć ciekawe same w sobie - nie posiadały projektów ;)) Za to były dobrze płatne. I zabawne. Przykładowo, dałem się kiedyś kiedyś namówić znajomemu na wyjazd na wakacje do Holandii do pracy fizycznej przy florze. Ponieważ nie było to coś, co mógłbym robić, rzuciłem to po pierwszym dniu i już po dwóch dniach pracowałem jako tancerz GoGo w klubie, co wspominam jako jedną z największych przygód i kawał dobrej zabawy (jestem w klubie, tańczę, wzbudzam zainteresowanie, wypatruję ładnych twarzy i jeszcze mi za to płacą) :)))
e: choć nie wyobrażam sobie takiej pracy w innym kontekście niż 'wakacyjna przygoda' ;-)
Albiorix pisze:Jeśli potrafisz zorganizować sobie pracę która nigdy nie wjeżdża na sesję i wyżyć z tego przyzwoicie, dołączasz do grona kilkunastu osób które czczę :)
Mój pierwszy czciciel. 5.999.999.999 do zdobycia :))
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » czw, 10 cze 2010 15:34

No-qanek pisze:Karolu, swoim dzieciom (o ile masz lub mieć zamierzasz) wystawisz rachunek za utrzymywanie przy życiu, zapewnieniu edukacji, itd.?
Neularger ma rację, chodzi o ten przypadek szczególny. Tak, No-qanku, wystawię rachunek, gdyby moja córka wyciągała ode mnie tak bezczelnie pieniądze - kłamiąc o wysokościach składek w szkole i nie oddając reszty z zakupów.
Oby nigdy nie musiała tego robić.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » czw, 10 cze 2010 16:51

Tu popieram Karolę, kradzież wciąż jest kradzieżą, nawet jeśli za cichym przyzwoleniem, a recydywa dodatkowo źle działa na psychikę. Dziś dziesięć złotych, jutro pięćdziesiąt. A potem czyta się o nastolatkach napadających na listonosza niosącego dziadkom renty i emerytury.

Nie piję bezpośrednio do Mlodzika, a raczej do sposobu rozumowania. Przedsiębiorczość to np. sprzedawanie swojego wiecznego pióra, kanapki na długiej przerwie, wypracowania z polskiego lub notatek z lekcji :P To były piękne czasy i też bezkieszonkowe, a jednak jak człowiek chciał, to potrafił. Teraz już mi się tak nie chce.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » czw, 10 cze 2010 16:59

Wiesz, hundziu, sprzedawanie wypracowań też nie było zbyt chwalebne. Ale przytyka motyka gracy.
Nie twierdzę, że to, co robię jest dobre, natomiast nie widzę siebie w roli złodzieja z prawdziwego zdarzenia. Zaglądanie do jakiegokolwiek portfela, z wyjątkiem rodzicielskiego, to dla mnie trauma. Pieniędzy również od nikogo nie pożyczam, a jeśli nawet, oddaję kiedy tylko mogę.
Ale zadatki na kleptomana mam - podczas ostatnich korepetycji z matematyki zabrałem nauczycielce nieświadomie książeczkę ze wzorami (oddałem potem).

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » czw, 10 cze 2010 18:34

Karolu, ale w takim razie to trzeba robić na zasadzie uczciwości, a nie wychowywanie: ty mi podkradasz, ja ci podkradnę i tak jest fajnie.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » czw, 10 cze 2010 19:17

Młodzik pisze:Wiesz, hundziu, sprzedawanie wypracowań też nie było zbyt chwalebne. Ale przytyka motyka gracy.
Ale przynajmniej sama je napisałam, co za tym idzie, zapłacono mi za dzieło :P Podobnie mało chwalebne jest pisanie bryków i omówień lektur dla maturzystów?
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » czw, 10 cze 2010 19:29

A skoro już wracamy do tematów szkolnych...
Przy okazji matur dowiedziałem się, że dużo osób zamiast pisać prezentacje to je zwyczajnie kupowało.
Przeraziło mnie to bardzo.

ODPOWIEDZ