Liszka vs. Pliszka - decydujące starcie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Dehydrogenaza
Pćma
Posty: 250
Rejestracja: wt, 19 wrz 2006 12:44

Post autor: Dehydrogenaza » czw, 16 sie 2007 14:50

Hmmm... Dziwne.

Uwaga, cytuję hasło z mojego podręcznego Słownika języka polskiego PWN którego dostałem z gazetą (chyba Wybiórczą?) na 3 płytach:

liszka I ż III, CMs. ~szce; lm D. ~szek
pot. gąsienica
Kosmata liszka.
Liszka kapustnika.

liszka II ż III, CMs. ~szce; lm D. ~szek
łow. samica lisa; dawniej w ogóle lis
Polować na liszki.
> Każda liszka swój ogon chwali.

Nie zmyślam, ale może jednak ten słownik jakiś do bani jest :P
No to klops.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » czw, 16 sie 2007 14:56

A sprawdziłeś też hasło "pliszka"?

EDIT: ha! Pod "liszką" też mam. Nie ma bata, muszę dorwać Miodka, bo pęknę :-D
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Dehydrogenaza
Pćma
Posty: 250
Rejestracja: wt, 19 wrz 2006 12:44

Post autor: Dehydrogenaza » czw, 16 sie 2007 14:58

Sprawdziłem, nie ma :)
FTSL
No to klops.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » czw, 16 sie 2007 15:01

No to masz słownik do bani ;-)
Mój rejestruje obie wersje, opinia Bańki póki co wciąż przechyla szalę na korzyść pliszki. Popytamy, popytamy...
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
elam
Pćma
Posty: 237
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 20:15

Post autor: elam » czw, 16 sie 2007 16:49

hahaHA no i co przyjde, to zamieszam :D

przez 30 lat mowilam pliszka, dobrze nie wiedzac, jak to ptaszysko wyglada. a lisa widzialam. od dzis mowie "liszka" i bede szpanowac znajomoscia jENzyka ;)
Wielu ludzi nie wie, co zrobic z czasem.
Czas nie ma z ludzmi takiego problemu...
____________________________________
"Agencja Dimoon - ten sie smieje kto umrze ostatni." - yyy...

Awatar użytkownika
Zanthia
Alchemik
Posty: 1702
Rejestracja: czw, 11 sie 2005 20:11
Płeć: Kobieta

Post autor: Zanthia » czw, 16 sie 2007 20:57

Gorgel-2 pisze:(...)
Tak samo, jak z powiedzonkiem, że "wszystkiemu są winni ..., masoni i cykliści". Tym czasem w oryginale nie chodziło bynajmniej o cyklistów, tylko o tych drugich.
Tych, o których mówi stary dowcip:
-- Dlaczego na rynku w Wąchocku postawiono zakaz jazdy rowerem?
-- Bo sołtys usłyszał, że od pedałów to się aidsa dostaje."
Non, non non! Jest dużo starszy dowcip:
Horacy Safrin pisze:W pociągu siedzi carski oficer i starszy Żyd. Oficer wrogo patrzy na Żyda, wreszcie mówi agresywnym tonem:
- Wszystko złe w tym kraju, to zrobili Żydzi!!!
- I cykliści! - zgadza się Żyd.
- A dlaczego cykliści?
- A dlaczego Żydzi?
I stąd powstało powiedzenie, że to wszystko przez Żydów, masonów i cyklistów. Gdyby nie ten szczur pod podłogą, gdyby skrzaty nam nie szczały do mleka...
It's me - the man your man could smell like.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 17 sie 2007 01:06

Zanthia pisze:Non, non non! Jest dużo starszy dowcip:
Horacy Safrin pisze:W pociągu siedzi carski oficer i starszy Żyd. Oficer wrogo patrzy na Żyda, wreszcie mówi agresywnym tonem:
- Wszystko złe w tym kraju, to zrobili Żydzi!!!
- I cykliści! - zgadza się Żyd.
- A dlaczego cykliści?
- A dlaczego Żydzi?
I stąd powstało powiedzenie, że to wszystko przez Żydów, masonów i cyklistów. Gdyby nie ten szczur pod podłogą, gdyby skrzaty nam nie szczały do mleka...
Obawiam się, że pierwowzór tego powiedzonka wywodzi się z czasów grubo przed wynalezieniem kolei żelaznych (Stephenson, 1814), jak i bicykli (Michaux, 1863). A później tylko je przepoczwarzano ;-PPP

<edit:>
Użyszkodnik Safrin, proszę do Łowiska, grzecznie sie przedstawić i pobrać gołąbka, a nie cytować się! ;-PPPPPPP
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
podzjazdem
Dwelf
Posty: 505
Rejestracja: śr, 21 mar 2007 07:58

Post autor: podzjazdem » pt, 17 sie 2007 07:45

A ja od zawsze słyszałem o pliszce. Liszka nigdy nie obiła mi się o uszy. Może w jakimś dziwnym miejscu mieszkam... ;)
Osusz skrzydła, bracie. Na mokrych od łez daleko nie zalecisz...

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1737
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marcin Robert » pt, 17 sie 2007 08:54

Od dzieciństwa znam to przysłowie w wersji z liszką. O żadnej pliszce, która miałaby chwalić się swoim ogonem nigdy nie słyszałem.

Zresztą w "Słowniku mitów i tradycji kultury" Kopalińskiego czytamy:

Liszka dawn. lis; łow. samica lisa; pot. gąsienica (larwa motyla a. błonkówki).

Każda liszka swój ogon chwali o lisie; także przen.

Tyle Kopaliński. Od siebie dodam, że wersja z liszką wydaje mi się znacznie bardziej sensowna, bo kto ma piękniejszy ogon od lisa? :-) A tak przy okazji przyznam Wam się, że słowo "liszka" kojarzyło mi się niegdyś własnie z gąsienicą i jako dziecko zastanawiałem się, dlaczego gąsienice mają chwalić się swoimi ogonami? :-)

Co do cyklistów zaś, to według "Humanistycznej encyklopedii sportu" Wojciecha Lipońskiego:

Cyklizm, nurt obyczajowy cieszący się szczytową popularnością ok. 1885-1900, polegający na wykorzystaniu bicykla, następnie roweru jako pretekstu i sposobu wyodrębnienia społecznego. Cyklizm powodował rozwój odpowiedniego stroju, obyczaju, języka, a także całych instytucji, jak prasa i organizacje o charakterze sportowo-turystycznym. [...]

I - teraz to już jest mój komentarz - to jest moim zdaniem przyczyną, dla którego cykliści byli przez konserwatywną część społeczeństwa stawiani niegdyś obok Żydów i masonów. Te dawne opinie przetrwały obecnie w powiedzeniach, które dla nas brzmią żartobliwie, ale jeszcze sto lat temu pewni ludzie mogli traktować je całkiem poważnie.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pt, 17 sie 2007 09:40

Tyle, że problem jest nie w posiadaniu pięknego ogona (ogon Pliszki tez do brzydkich nie należy) a w jego chwaleniu. I w tym właśnie Pliszki przodują.

Każdy, kto widział taniec pliszki na trawniku potwierdzi :)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » pt, 17 sie 2007 12:49

Marcin Robert pisze:według "Humanistycznej encyklopedii sportu" Wojciecha Lipońskiego:

Cyklizm, nurt obyczajowy cieszący się szczytową popularnością ok. 1885-1900, polegający na wykorzystaniu bicykla, następnie roweru jako pretekstu i sposobu wyodrębnienia społecznego. Cyklizm powodował rozwój odpowiedniego stroju, obyczaju, języka, a także całych instytucji, jak prasa i organizacje o charakterze sportowo-turystycznym. [...]

I - teraz to już jest mój komentarz - to jest moim zdaniem przyczyną, dla którego cykliści byli przez konserwatywną część społeczeństwa stawiani niegdyś obok Żydów i masonów. Te dawne opinie przetrwały obecnie w powiedzeniach, które dla nas brzmią żartobliwie, ale jeszcze sto lat temu pewni ludzie mogli traktować je całkiem poważnie.
Dzięki! Bardzo mi się to przyda! ;-)

BTW, wystarczy zajrzeć na parę stron rowerowych różnych miast (np. http://www.zm.org.pl/ ), żeby przekonać się, że ta konserwatywna część społeczeństwa nadal trwa przy swoich poglądach, co gorsza -- trwa na stołkach w rozmaitych Zarządach Dróg itp.

<edit:>
Kiwaczek pisze:Każdy, kto widział taniec pliszki na trawniku potwierdzi :)
No to zróbcie z Baronem i Masonem konkurs fotograficzny na najlepszą ilustrację przysłowia W OBU WERSJACH ;-)
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » pt, 17 sie 2007 13:04

Pomysł dobry, tylko nie na czasie. Liszek o tej porze roku chyba już nie ma, przynajmniej ta inwazja, co mi w kwietniu dom obłaziła, to już dawno przeszła.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
nameless
Fargi
Posty: 330
Rejestracja: pn, 11 cze 2007 17:07

Post autor: nameless » pt, 17 sie 2007 13:38

Lisy Ci dom oblazły??
FTSL
Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. - Oscar Wilde

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pt, 17 sie 2007 15:36

Jeśli już to nie lisy tylko lisice :P
FTSL
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pt, 17 sie 2007 16:01

Ja dzisiaj widziałem liszkę w wersji entomologicznej, czyli gąsienicę. W gustownym, bladym odcieniu zieleni. Siedziała na listku wilca na moim balkonie.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ