Liszka vs. Pliszka - decydujące starcie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
elam
Pćma
Posty: 237
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 20:15

Post autor: elam » czw, 16 sie 2007 00:44

pytanko do znawcow:

- zawsze myslalam, ze mowi sie "kazda pliszka swoj ogonek chwali"
a ostatnio uslyszalam, nie wiem, czy nie z ust p Miodka, "kazda LISZKA swoj ogonek chwali".
w sumie z ta liszka jest nawet bardziej logiczne...

- to jak ...?
Wielu ludzi nie wie, co zrobic z czasem.
Czas nie ma z ludzmi takiego problemu...
____________________________________
"Agencja Dimoon - ten sie smieje kto umrze ostatni." - yyy...

Awatar użytkownika
Dehydrogenaza
Pćma
Posty: 250
Rejestracja: wt, 19 wrz 2006 12:44

Post autor: Dehydrogenaza » czw, 16 sie 2007 01:59

Językoznawcą nie jestem, ale ja i mój słownik z gazety znamy wersję z LISZKĄ.
No to klops.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » czw, 16 sie 2007 07:56

Nieeee..... To chyba jakieś regionalizmy...
Logiczna jest pliszka właśnie. Ptaszek taki. Co się ogonkiem chwali.

Cytat z Wiki: Bardzo charakterystyczne zachowanie - biega po ziemi w poszukiwaniu owadów, często na drogach, nieustannie kiwając ogonem.

EDIT: A to na pewno jest odpowiedni wątek do takich dyskusji?
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
elam
Pćma
Posty: 237
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 20:15

Post autor: elam » czw, 16 sie 2007 09:55

a jak nie tu, to gdzie? :)

liszka , lisica, tez jest logiczna, kiwaczku... chodzi z kita podniesiona... ;)
Wielu ludzi nie wie, co zrobic z czasem.
Czas nie ma z ludzmi takiego problemu...
____________________________________
"Agencja Dimoon - ten sie smieje kto umrze ostatni." - yyy...

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » czw, 16 sie 2007 10:05

Niech mi ktoś tylko powie, gdzie ta liszka niby ma ogonek... Chyba że jak wąż — ma ogon przede wszystkim ;-)
Na szczęście w nieocenionej poradni językowej PWN i ta kwestia została podniesiona.
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 16 sie 2007 10:31

Liszka to lisica.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » czw, 16 sie 2007 10:41

W takim razie ogonek ma i chwalić go może. Ale w przysłowiu pojawia się pliszka :-)
FTSL
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19193
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 16 sie 2007 10:42

nimfa bagienna pisze:Liszka to lisica.
Oczywiście. W niektórych "mazurzących" gwarach mówi się "liska" (m.in. na moich rodzinnych pagórkach).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 16 sie 2007 11:36

Harna pisze:Ale w przyslowiu pojawia sie pliszka :-)
Bo to sie odbywa na tej samej zasadzie, na jakiej Nie zasypiac gruszek w popiele zamienia sie na Nie zasypywac grudzek w popiele.
Znaczenie pierwotne ulega zapomnieniu i staje sie niezrozumiale, w zwiazku z czym wiesc gminna dobiera inne, zrozumiale i mozliwie podobne.
Znakomita ilustracja tego procesu jest post Kiwaczka o pliszce, ktora macha ogonkiem. Bo faktycznie macha. Tylko ze w przyslowiu nie o nia chodzi.
Przepraszam, wsiadlam na swojego konika, moglabym tak w nieskonczonosc...
:)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » czw, 16 sie 2007 11:50

W tej kwestii wierzę jednak Bańce :-) Ruchliwy ogonek jest cechą charakterystyczną pliszki, więc zgodzę się z Kiwaczkiem, który widać uważa za obowiązującą tę wersję przysłowia. Takoż i ja, zwłaszcza że w USJP PWN pod hasłem "pliszka" stoi jako wół w karocy, że ogonek chwali pliszka właśnie.
Ale tak możemy w nieskończoność, a ja chyba skorzystam z najbliższej okazji i zapytam Miodka :-)
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19193
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 16 sie 2007 12:02

Wersja z liszką na pewno istnieje i jest starsza.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 16 sie 2007 12:45

Otoz to, starsza jest.
Co wcale nie koliduje z faktem, ze w obecnych slownikach moze byc wersja pozniejsza, rownie poprawna.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » czw, 16 sie 2007 12:51

A ja i tak zapytam, bo mnie ciekawość zaczyna podgryzać tu i ówdzie :-)
Polszczyzna jest pełna niespodzianek. Git! A, to nie tutaj...
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » czw, 16 sie 2007 12:52

Zapytaj, zapytaj, z przyjemnoscia poznam opinie Miodka.
Pasjami lubie takie ewolucyjne historie w naszym jezyku.
:)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » czw, 16 sie 2007 13:37

nimfa bagienna pisze:
Harna pisze:Ale w przyslowiu pojawia sie pliszka :-)
Bo to sie odbywa na tej samej zasadzie, na jakiej Nie zasypiac gruszek w popiele zamienia sie na Nie zasypywac grudzek w popiele.
Znaczenie pierwotne ulega zapomnieniu i staje sie niezrozumiale, w zwiazku z czym wiesc gminna dobiera inne, zrozumiale i mozliwie podobne.
Znakomita ilustracja tego procesu jest post Kiwaczka o pliszce, ktora macha ogonkiem. Bo faktycznie macha. Tylko ze w przyslowiu nie o nia chodzi.
Przepraszam, wsiadlam na swojego konika, moglabym tak w nieskonczonosc...
:)
Tak samo, jak z powiedzonkiem, że "wszystkiemu są winni ..., masoni i cykliści". Tym czasem w oryginale nie chodziło bynajmniej o cyklistów, tylko o tych drugich.
Tych, o których mówi stary dowcip:
-- Dlaczego na rynku w Wąchocku postawiono zakaz jazdy rowerem?
-- Bo sołtys usłyszał, że od pedałów to się aidsa dostaje."
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

ODPOWIEDZ