Czarny humor - to w porządku?

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » sob, 26 sty 2008 23:00

A można rozwijać dyskusję bez cytowania dowcipów?
Albo zmienić czarny humor cytowany powyżej na czarny humor typu montypython albo coś.
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » ndz, 27 sty 2008 00:13

Zastanawiam się, czy poniższa historia nie pasuje najbardziej do tego właśnie tematu...

Właśnie pożeram kupione dziś w Oszoomie Delicje. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że one od kilku miesięcy, AFAIR, były już tak lansiarsko podpisane na biszkopciku: "Delicje". No i teraz, po zjedzeniu połowy, patrzę na opakowanie, a tam stoi jak byk: "Już wkrótce Delicje podpisane". Faktycznie, nie są podpisane na biszkopciku... No i teraz kombinuję, z kiedy pochodzi ta partia, którą właśnie spożywam...
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
SzaryKocur
Fargi
Posty: 424
Rejestracja: czw, 23 lis 2006 01:31
Płeć: Mężczyzna

Post autor: SzaryKocur » ndz, 27 sty 2008 00:32

Nie oburzam się, nic a nic, na dowcipy o Żydach, kalekach itp. Czasem poczuję obrzydzenie, ale nigdy oburzenie. Choć sam nigdy tak nie żartuję i w towarzystwie nie powtarzam. Np. tego o sześcioletnim chłopcu (okrutny, ale niestety wg mnie dobry) nie powtórzyłbym w towarzystwie. Każdy sam powinien sobie wyznaczać granice.
Śmieszy mnie też szczera do bólu prawda, którą często zaliczyć można do czarnego humoru.
Zakapturzone awatary rulez!
Wszystko co napisałem, to tylko moje prywatne zdanie.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » ndz, 27 sty 2008 20:44

Akurat przykłady podane przez nieznanego, to nie jest czarny humor. To są dowcipasy, które jakiś tam odsetek społeczeństwa bawi, ale nie kwalifikują się do gatunku.
Jak dla mnie ani śmieszne, ani mądre. Ale, jak to mówią degustibus. Co kto lubi.
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Teano
Kadet Pirx
Posty: 1309
Rejestracja: wt, 05 cze 2007 19:05

Post autor: Teano » ndz, 27 sty 2008 23:11

nosiwoda pisze:Zastanawiam się, czy poniższa historia nie pasuje najbardziej do tego właśnie tematu...

Właśnie pożeram kupione dziś w Oszoomie Delicje. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie fakt, że one od kilku miesięcy, AFAIR, były już tak lansiarsko podpisane na biszkopciku: "Delicje". No i teraz, po zjedzeniu połowy, patrzę na opakowanie, a tam stoi jak byk: "Już wkrótce Delicje podpisane". Faktycznie, nie są podpisane na biszkopciku... No i teraz kombinuję, z kiedy pochodzi ta partia, którą właśnie spożywam...
Ale numer! Dziś mielismy dokładnie tę samą sytuację. Kupiliśmy sobie delicje i po zjedzeniu połowy Junior zwrocil uwagę na brak podpisu i zapowiedź na opakowaniu "Już wkrótce Delicje podpisane". A że podpisane już kiedyś (z miesiąc czy 2 temu) jedliśmy, to i nas podobna wątpliwosć naszła :)

I do jakiego humoru coś takiego zaklasyfikować?

(A wracając do ontopu - zgadzam się z tymi, ktorzy napisali, ze podane przyklady "dowcipów" nie były dowcipami. A w kazdym razie humoru w tym nie było)
Mordor walnął maczugą Orbana w łysy czerep. Po chwili poczuł to samo.
Umowa sporządzona została w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach,
po jednym dla każdej ze stron.

� Dżirdżis

Awatar użytkownika
Memento
Mamun
Posty: 108
Rejestracja: sob, 21 sie 2010 12:00

Post autor: Memento » sob, 21 sie 2010 12:40

Dobry czarny humor nie jest zły. Były takie momenty, że na wszystkich trzech 'Krzykach' składałem się ze śmiechu, a podczas oglądania 'Dead Snow' bywały momenty że nie wiedziałem czy zwymiotować, czy odwrócić wzrok, czy dalej rechotać jak głupi. <: No i dowcipy Jokera z 'The Dark Knight' :D wanna see a pencil disappear? mńjut! :D
Piszac swoja recenzje oczywiscie nie stales sie krytykiem, ale mozna o Tobie w tym przypadku mowic jako p.o. krytyka ;-P
by A.Mason

ODPOWIEDZ