Alergika, smark, smutne życie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 09 cze 2009 20:27

inatheblue pisze:Alergia po miodzie jest piorunująca, zaręczam :D
O tak... Błyskawiczne spuchnięcie gardła i języka po dwóch kęsach bułki z miodem sprawdziłam na własnej, osobistej skórze. Miód to zło :-/
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » wt, 09 cze 2009 21:27

inatheblue pisze:Przeciętny porządny słój miodu ma 1 litr. Ja tego nie przejem przez rok, nie wiem jak ty :)
eee zimą to miesiąc :X No może dwa jak jest ciepło :)
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » wt, 09 cze 2009 21:57

inatheblue pisze:A po co? Kupujesz nowy słoik w ilości 1 litr, z wysokim prawdopodobieństwem nieuczulania (wiosenny), testujesz i już wiesz, czy możesz. Zjesz sama litr miodu...?
Nie ma co panikować.
Nie panikuję. Po prostu zeżarcie litra miodu zajmie mi jakieś pięć lat minimum. Dziesięć może, bo w zasadzie spożywać go skłonna jestem tylko w postaci marynaty do mięs. Prościej zrezygnować. ;)
Pierwszy raz w życiu okazuje się, że nie powinnam czegoś jeść i jestem tym zdegustowana po prosu. Co innego, jak sama nie jem, co innego jak mi nie wolno. ;)

EDiT: Właśnie znalazłam w tym wątku swój wpis z lutego 2008...
Millenium Falcon pisze: Teraz w zasadzie od co drugiej osoby słyszę, że ma alergię na to, na tamto i wręcz dochodzę do wniosku, że ja, z moim katarem siennym już częściowo odczulonym i banalną alergią na kurz i na koty, to mam farta (i kolekcję prześwietleń mojej czachy od strony zatok...). Jedzenie mi nie szkodzi, uważać nie muszę, ostatnio nawet udaje mi się prawie nie brać leków i do wapna się ograniczyć.
Że tak gorzko sobie ryknę... BUHAHAHAHA.
To było w lutym, w wakacje mi się pogorszyło, po wakacjach poszłam na testy i dowiedziałam się, że jestem uczulona (co najmniej) na 14 alergenów...
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » wt, 09 cze 2009 23:14

Sokolico, się puknij w czachoprzestrzeń, skoro miód schodzi ci jeszcze wolniej niż mnie, to co ci szkodzi cały czas korzystać z tego samego posiadanego słoiczka? Ten litr nie jest obowiązkowy, przecież da się kupić mniejsze. Z ekosklepu to nawet eko-nomicznie, bo to drogie. Ach, ta humanistyczna logika, doprawdy :D
Z tych alergenów to może dwa-trzy są główne, a reszta daje objawy jak przekroczysz pewien próg. Again, spokojnie. Lekarze zwykle straszą na zapas, na wszelki wypadek. To co wychodzi na teście wcale nie musi być widoczne w naturze. Ja też w wakacje kicham -> staram się omijać łąki. Nie zamierzam się odczulać, jeszcze mi tego brakuje, po x kuracjach jakie ostatnio przechodzę. Antybiotyki, nie antybiotyki. Na wakacje jedź nad morze, siedź na plaży i git. Tam jest zasadniczo piach, woda morska i czasem biedronki. Z alergią da się żyć.
Ostatnio zmieniony wt, 09 cze 2009 23:22 przez inatheblue, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » wt, 09 cze 2009 23:21

Nie mogę się puknąć, kudły amortyzują. ;P
Chyba się nie dogadałyśmy, jak to humanista ze ścisłowcem. ;) Mój przekaz brzmiał, być może nie wystarczająco dosłownie, że ja miodu nie spożywam. Tzn. spożywam, ale w ilości tak minimalnej, że w zasadzie mogłabym w ogóle nie. Więc to, że go nie powinnam nie stanowi dla mnie problemu praktycznego, bo i tak nie żrę. Natomiast wchodząc w warstwę teoretyczną - pierwszy raz mam narzucone jakieś ograniczenie pokarmowe, co raz - fascynuje mnie i pociąga za sobą chęć zdobycia wiedzy, dwa - irytuje, bo nie lubię mieć ograniczeń narzuconych odgórnie.

E: Bo Ina wyedytowała, jak pisałam:
U mnie akurat było odwrotnie. Najpierw w naturze - gwałtowne pogorszenie i wydłużenie okresu kichająco-smarkatego, potem dopiero testy. Nie wiem jeszcze na co się będę odczulać, na razie melduję się regularnie u lekarki i sprawdzamy kiedy mam najgorsze objawy.
Ostatnio zmieniony wt, 09 cze 2009 23:24 przez Millenium Falcon, łącznie zmieniany 1 raz.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » wt, 09 cze 2009 23:23

Wiadomo, niedobór wolności boli.
Ja nie mogę odgórnie się opalać (zła skóra!) i chodzić na basen (zła skóra!) i jakoś żyję :D

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » wt, 09 cze 2009 23:24

Też się nie mogę opalać. Blade jest piękne, filtr 50 rzondzi. ;P
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
inatheblue
Cylon
Posty: 1012
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 16:37

Post autor: inatheblue » wt, 09 cze 2009 23:28

Na pohybel Słońcu Niezwyciężonemu! Propagujmy mhrok czerń i bledź (powiedziała Ina, która nie ma w domu nawet kompletu czarnego ubrania).
Branoc :)

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » wt, 09 cze 2009 23:31

Mhok, czerń i bledź mi nie wychodzi, piegi psują mhooczny efekt. Mohoczne bledziate antyheroiny odziane w czerń nie miewają piegów. Nie wiedzą, co dobre. ;)
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5717
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » śr, 10 cze 2009 08:22

inatheblue pisze:Ja nie mogę odgórnie się opalać (zła skóra!)
Millenium Falcon pisze:Też się nie mogę opalać. Blade jest piękne, filtr 50 rzondzi. ;P
Stwórzmy zakon Szlachetnie Bladych.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » śr, 10 cze 2009 17:17

Jeśli Zakon będzie koedukacyjny to się przyłączam :P

Niecierpie słońca - mózg mi się denaturuje.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Gorgel-2
Klapaucjusz
Posty: 2075
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 23:04

Post autor: Gorgel-2 » czw, 11 cze 2009 01:17

No-qanek pisze:Jeśli Zakon będzie koedukacyjny to się przyłączam :P

Niecierpie słońca - mózg mi się denaturuje.
Śviatło to moja pasja (Otto)

Nie tyle zakon, co klub wampyrów... };-=>
"We made it idiotproof. They grow better idiots."

Awatar użytkownika
fealoce
Kadet Pirx
Posty: 1388
Rejestracja: sob, 14 kwie 2007 21:02

Post autor: fealoce » czw, 11 cze 2009 10:43

O, to ja też chcę do klubu - na słońcu się przypalam ;)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » czw, 11 cze 2009 11:03

A przypalone mięso nie jest smaczne.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
fealoce
Kadet Pirx
Posty: 1388
Rejestracja: sob, 14 kwie 2007 21:02

Post autor: fealoce » czw, 11 cze 2009 13:05

Paskuda :P

ODPOWIEDZ