Alergika, smark, smutne życie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » ndz, 28 mar 2010 12:16

Potrzebuję opinii zdiagnozowanych alergików na pyłki - ewentualnie alergologów i innych osób znających się :)

Czy zaczął się już sezon pylenia brzozy? Czy tych kilka ciepłych dni wystarczyło, żeby pierdzielone pyłki zaczęły krążyć w powietrzu? Google, niestety, nie chce mi udzielić odpowiedzi - albo nie umiem jej wyszukać.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » ndz, 28 mar 2010 12:38

Sezon pylenia drzew zaczął się w lutym, jak śnieg jeszcze leżał... serio, od miesiąca biorę leki i jak zapomnę, to sobie zaraz przypominam czemu je biorę. :-/
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » ndz, 28 mar 2010 23:00

Jestem alergikiem, nie wiem na które pyłki konkretnie, ale na to, co kwitnie co roku.
Nie biorę leków, bo czuję się po nich gorzej niż cierpiąc przez pyłki.

Osobiście cierpię od tygodnia, ale nie wykluczam, że chodzi o trawy a nie o brzozę ;) Jeżeli to coś pomaga.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » ndz, 28 mar 2010 23:12

Na trawy jeszcze troszkę za wcześnie. Znaczy, przynajmniej u nas, na tzw. dalekiej północy. ;)

Ale już pewnie za dni niewiele i mój nos eksploduje. :D

A do tego wszystkiego ostatnie badania wykazały, że mam wielkiego polipa w zatoce. Normalnie człowiek coraz weselej patrzy w przyszłość :)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Hipolit
Klapaucjusz
Posty: 2067
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:09

Post autor: Hipolit » pn, 29 mar 2010 08:28

kiwaczek pisze:...że mam wielkiego polipa w zatoce.
A co byś chciał mieć, mieszkając nad morzem? Barana na hali?
;)
A z polipem - dwa wyjścia.
Usunąć.
Polubić.
Pozdrawiam
Hipolit
Navigare necesse est, vivere non est necesse

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » śr, 31 mar 2010 18:42

Jestem zdiagnozowanym alergikiem, m.in. na trawy. Mój sezon to maj - czerwiec, więc na to jeszcze za wcześnie. Z tego co się orientuję, brzoza zazwyczaj kwitnie na przełomie marca i kwietnia. Czyli, że jakoś teraz :)

Ja się odczulam. Całość procesu ma trwać pięć lat, a mi zostały jeszcze dwa.
Jak skończę, to dam znać, czy warto :)

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » śr, 31 mar 2010 18:49

Na pyłki warto. Znam takich którym pomogło.
Na kurz odczulanie już tak super nie działa.
Na kota się nie odczula :(

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » śr, 31 mar 2010 19:51

Keiko pisze: Na kota się nie odczula :(
Ależ odczula. Siedzę, piszę, głaszczę kota, nie puchnę, nie łzawię, nie duszę się (już ;) ).
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Nath
Fargi
Posty: 332
Rejestracja: śr, 03 paź 2007 15:55

Post autor: Nath » śr, 31 mar 2010 20:00

No to się odczula czy nie? :)
Bliska osoba jest uczulona na sierść i chętnie się dowiem czy można i jak skutecznie.

Pozdrawiam
Ika: Poczuł, że umiera i zapewne doszedł do wniosku, że nie da się złapać tym metroseksualistom ze skrzydełkami. Nie widział swojej przyszłości w chórze.

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » śr, 31 mar 2010 20:58

Ja też poproszę o więcej informacji.
Uwielbiam koty, a jestem mocno uczulony dosyć. Słyszałem, że trud nie jest warty zachodu, ale jeżeli jest inaczej - pisz! :)

Awatar użytkownika
Millenium Falcon
Saperka
Posty: 6212
Rejestracja: pn, 13 lut 2006 18:27

Post autor: Millenium Falcon » śr, 31 mar 2010 21:12

Mam alergię na koty i to dość mocną, jakieś 10 lat temu, jak się pierwszy raz odczulałam na trawy, to pytałam też o koty. Lekarka odradzała - podobno szanse powodzenia są średnie, może nie odczulić tak całkiem (a o ile w przypadku alergii na trawy różnica pomiędzy trochę a całkiem już poprawia komfort życia, to w przypadku kota - jeśli będę miała trochę mniejsza niż mam, to i tak kota przecież mieć nie będę), a alergia może wrócić.
ŻGC
Imoł Afroł Zgredai Padawan
Scissors, paper, rock, lizard, Spock. - Sheldon Cooper

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » śr, 31 mar 2010 21:18

U mnie było to samo, znaczy też odradzali ze względu na dużą nieskuteczność.

A w kwestii formalnej, to nie sierść kocia uczula podobnież, a biało zawarte w kociej ślinie.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Marchew
Kurdel
Posty: 782
Rejestracja: pn, 17 lip 2006 09:40
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marchew » śr, 31 mar 2010 21:25

I w ścierającym się naskórku zostającym na sierści. Tak, znamy to ;) Co nie zmienia faktu, że jak się wytrę ręcznikiem na którym leżał kot to jestem w czerwone szlaczki cały ;)
Jest też taka legenda, że syberiany nie wydzielają tego białka tak dużo jak inne koty i nie uczulają.

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » śr, 31 mar 2010 21:29

I Sfinksy podobnież takowoż ;)
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

Awatar użytkownika
Pinki
Pćma
Posty: 210
Rejestracja: wt, 30 mar 2010 19:22

Post autor: Pinki » śr, 31 mar 2010 21:44

A u mnie kolejność rzeczy została perfidnie zaburzona - najpierw pojawił się kot, a dopiero potem podejrzenie, że kichanie i wysypki mogą mieć z nim coś wspólnego ;]

I co? Lekarz po wykonaniu testów straszył astmą (pierwszego dnia z kotem alergia była tak silna, że puchłam, czerwieniałam i na oczy nie widziałam), odczulanie odradził jako nieskuteczne, doradził za to natychmiast pozbyć się kota. Ale już my dobrze wiemy co zrobić z takimi, co wyrzucają z domu zwierzęta! Czyli... jakoś już drugi rok koegzystuję z futrzakiem ;) Bez odczulania, biorę tylko standardowe tabletki w sezonie wiosenno-letnim, bo jestem też uczulona na pyłki i trawy.

Przez pierwsze miesiące nie mogłam nawet przebywać w tym samym pokoju co kot, bo od razu zaczynało się kichanie i inne atrakcje. Ale potem małymi kroczkami pozwalałam sobie na coraz więcej, i obecnie mogę bestię normalnie głaskać, trzymać na kolanach, nawet czasami śpi w moim łóżku kiedy nie ma mnie w domu. Niezbadane są wyroki losu ;)

ODPOWIEDZ