Co dla Was oznacza termin 'TALENT'?

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » czw, 22 sty 2009 00:28

tuberoza pisze:Dziękuję, że choć jeden Moderator mnie nie chce oskalpować <ufff>
A kuku :)
Tuberozo i co ja poradzę, ze gdzie nie spojrzę, to mi wpadasz w oko.
Mówię oczywiście o prawdziwych talentach, a nie takich urojonych:P (których niestety na FF jest coraz więcej...chodzi mi o NWL;P...)
A skąd wiesz czy tam nie ma prawdziwych talentów? Serio, chciałbym to wiedzieć. Skąd to przekonanie, ze autor najbardziej beznadziejnego tekstu, dajmy na to, miesiąca nie dostanie kiedyś literackiego Nobla? Masz wehikuł czasu?
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 22 sty 2009 07:55

Ja tam nadel uważam, że to dyskusja o pustym przebiegu. Coś wniesie, ale nic konkretnego, tylko sobie posty ponabijamy.

Mnie się wydaje, że Tuberozie przyświeca cel ukryty, znaleźć odpowiedź na pytanie czy ma talent i jak to stwierdzić.
I co na to można odpowiedzieć? Ocenią to ludzie. Ocenią po pracy, ergo nie da się stwierdzić talentu zanim się weźmie do roboty.
Zaś obiektywnych wymierników nie ma i nie będzie. To tylko kwestia statystyki, jak wybory powszechne. Jaki procent badanych stwierdzi występowanie talentu? Czy 75% jest wiążące? Czy konieczne będzie 90%?
Nic się w ten sposób nie uzyska, ilu ludzi - tyle opinii.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 22 sty 2009 08:58

Z doskoku, bo to o Thomasie Alva Edisonie mnie trochę podburzyło. Istnieje coś takiego, jak akumulacja wiedzy, jak podłoże do wynalazków. Dlatego w epoce kamienia łupanego nie można było "wynaleźć" pociągu czy żarówki. Bo do tego potrzeba było wcześniej wynaleźć: szkło, stal, maszynę parową, koło i takie małe fajne gwizdeczki, co robią: tiutuuuuuuuu! I dlatego także w zbliżonym okresie kilku wynalazców stworzyło niezależnie od siebie np. żarówki, radio czy maszyny parowe. Z tego, co gdzieś czytałem, ani Edison nie był pierwszy z żarówką tego typu, ani Marconi nie był pierwszy z radiem, ani Watt z maszyną parową. Po prostu - wiedza już była, leżała i czekała na kogoś, kto zbierze do kupy kilka elementów. Mógł to być Tesla, mógł to być Marconi, a mógł to być zupełnie kto inny.

Talent jest (IMO) sumą osobowości twórcy, "ducha czasów", czyli takich okoliczności przyrody i zakumulowanej uprzednio wiedzy i sztuki. Dlatego także zdarza się, że niedoceniany za życia twórca zdobywa nagle powszechne zrozumienie i podziw po śmierci (vide Norwid). Teraz nikt nie odmówi Norwidowi talentu - czemu? Bo zmieniły się "okoliczności przyrody", a Norwid po prostu wyprzedził swe czasy.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » czw, 22 sty 2009 09:24

Talent jest istotny dla dzieci i wychowawców. Takie między innymi zadanie rodziców - zobaczyć do czego dziecko ma predyspozycje, rozbudzić pasje, kupić odpowiednie książki, zapisać na jakieś kursy czy kółko.
A warto, bo jeśli uda się połączyć talent i zainteresowania, dopasować do nich wykształcenie i pracę - jest szansa na satysfakcję i sukcesy zawodowe, albo przynajmniej dużo radości z hobby.

Większości się nie udaje a wszystko co zostaje z talentu to melodyjne nucenie pod prysznicem i malunki skrobane długopisem na zebraniach.

Kiedy już człowiek obierze drogę życiową, jest tak jak mówi Margo - nie ma co dywagować o talencie, jest sens patrzyć na efekty.
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 22 sty 2009 10:50

Albiorix pisze:nie ma co dywagować o talencie, jest sens patrzyć na efekty.
Patrzeć. Mam talent do wypatrywania błędów nawet wtedy, kiedy ich nie wypatruję. Teraz czekam na propozycję pracy za grube pliki eurosów.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Post autor: Małgorzata » czw, 22 sty 2009 11:04

nosiwoda pisze:
Albiorix pisze:nie ma co dywagować o talencie, jest sens patrzyć na efekty.
Patrzeć. Mam talent do wypatrywania błędów nawet wtedy, kiedy ich nie wypatruję. Teraz czekam na propozycję pracy za grube pliki eurosów.
Twoje poczucie językowe jeszcze jest za daleko normy, Nosiwodo.
Musisz podnieść kwalifikacje na te pliki euro. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » czw, 22 sty 2009 13:09

O jasny gwint. Kiedy to straszliwe "patrzyć" weszło do normy? "Nienawidzieć" i "domyśleć się" też już jest poprawne? Margoto, wiesz?

Wiem! Powinienem dostawać grube pliki eurosów za ustalanie norm językowych!
edit: ufff, "nienawidzieć" i "domyśleć się" są nadal niepoprawne.
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

tuberoza

Post autor: tuberoza » czw, 22 sty 2009 20:19

Kruger, nie muszę sprawdzać, bo go nie mam;-)
Byłam, jestem i będę ciekawa opinii ludzi na różne tematy... Czy to grzech (ok, przyznaję się...ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła:D)?
A z Wami się zgadzam. Trzeba pracować, bo inaczej nie można stwierdzić efektów - logiczne.
A dyskusja nie wydaje mi się bezwartościowa, bo sama doszłam do ciekawych wniosków.
Źle zaczęłam temat, bo w kwestii pisania/redagowania bardziej to miało zmierzać do predyspozycji. Talent to za mocne słowo.
I tu Kruger (po części) trafiłeś. Sama szukam odpowiedzi czy w ogóle jest sens się brać za coś, co być może okaże się nietrafione. Jakoś nie wierzę we własne możliwości, a porażki aż się proszą o triumf.
Ta rozmowa dużo wnosi - jednak warto jest próbować. Nawet jeżeli wewnętrzne przekonanie hamuje proces podróży w kierunku tego, co się chce w życiu robić.
Chyba, że chodziło Wam o coś innego... No to źle zinterpretowałam;).

EDIT:
Ebola... No cóż ja na to poradzę;) Ale serio mam nadzieję, że się bynajmniej nie obraziłaś przez moje posty;)
Ja jestem dobry człowiek (no może...czasami);P
EDIT: (Sorry, moja skleroza)
Aha! Z tymi NWL to był taki mały, malusieńki...sarkazm. Chodziło mi raptem o kilka wybiórczych osób i bynajmniej nie w tym sensie, że one sobą nic nie reprezentują czy coś w tym stylu. Raczej miałam na myśli to, że niektórzy są na takim etapie rozwoju (pisarskiego..?), iż dużym, ale to OGROMNYM wyolbrzymieniem jest w ich przypadku samozachwyt graniczący z ubóstwianiem swojej osoby. Mnie taka postawa irytuje jak mało co...w tym życiu. Gdy widzę narcyza (gdziekolwiek) to mnie krew zalewa - a tych kilku było na NWL. No, ale tak jak mówię nie miałam na myśli stwierdzenia, że te osoby nic nie osiągną. Może ich kolejne teksty będą genialne - kto wie.

Awatar użytkownika
Ebola
Straszny Wirus
Posty: 12009
Rejestracja: czw, 07 lip 2005 18:35
Płeć: Nie znam

Post autor: Ebola » czw, 22 sty 2009 20:59

Dziękuję za wyjaśnienie :)
Jedz szczaw i mirabelki, a będziesz, bracie, wielki!
FORUM FAHRENHEITA KOREĄ PÓŁNOCNĄ POLSKIEJ FANTASTYKI! (Przewodas)
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » czw, 22 sty 2009 22:04

tuberoza pisze:Źle zaczęłam temat, bo w kwestii pisania/redagowania bardziej to miało zmierzać do predyspozycji. Talent to za mocne słowo.
I tu Kruger (po części) trafiłeś. Sama szukam odpowiedzi czy w ogóle jest sens się brać za coś, co być może okaże się nietrafione. Jakoś nie wierzę we własne możliwości, a porażki aż się proszą o triumf.
Rozumiem, że cały wątek jest po to, byś się mogła przekonać, czy masz talent do pisania albo redagowania?
Póki nie spróbujesz - sie nie dowiesz. Nikt nie będzie antycypował li i jedynie po dwóch, trzech komentarzach na NWL.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » czw, 22 sty 2009 22:32

Jeśli Tuberozo powtrzymywać cię ma możliwość porażki, tzn. masz nie psiać i nie komentować, bo może się okazać, że nie masz talentu/predyspozycji, to pomyśl o tym tak:
Robisz to, bo ci to sprawia przyjemność :)

Awatar użytkownika
Karola
Mormor
Posty: 2032
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 23:07

Post autor: Karola » pt, 23 sty 2009 01:27

Kruger pisze:Robisz to, bo ci to sprawia przyjemność :)
Khem, Kruger, odwrotna to przyjemność potem po takim, co robi to dla przyjemności, poprawiać. Tak radosną twórczosć, jak i radosną redakcję.
Indiana Jones miał brata. Nieudacznika rodem z Hiszpanii. Imię brata nieudacznika brzmiało Misco. Misco Jones.

Awatar użytkownika
Kruger
Zgred, tetryk i maruda
Posty: 3396
Rejestracja: pn, 29 wrz 2008 14:51
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Kruger » pt, 23 sty 2009 07:57

Karolu, to jasne i oczywiste. Niemniej, coś nas musi pchać do tego by pisać a nawet by komentować. Jedni mają ten talent i szanse na rozwinięcie go (mowa o pisaniu), inni nie bardzo. Ale jeśli sprawia im to przyjemność niech piszą, dzięki warsztatom być może osiągną na tyle średni poziom by oprócz nich przyjemność mieli też czytający. Zaś co do komentowania - że naumią się na tyle komentować, że inni będą mieli z tego korzyść. A może nawet bardziej...
Przy czym oczywiście zdaję sobie sprawę, że nauka komentowania nie jest celem tego forum ani warsztatów. Niemniej zauważam po sobie, że troszkę już nauczyłem się szukać w cudzych tekstach błędów i to mi ułatwia znacznie szukanie tekstów we własnych.

Awatar użytkownika
Albiorix
Niegrzeszny Mag
Posty: 1768
Rejestracja: pn, 15 wrz 2008 14:44

Post autor: Albiorix » pt, 23 sty 2009 08:06

Karola pisze:
Kruger pisze:Robisz to, bo ci to sprawia przyjemność :)
Khem, Kruger, odwrotna to przyjemność potem po takim, co robi to dla przyjemności, poprawiać. Tak radosną twórczosć, jak i radosną redakcję.
Dziwna teoria. Czyli dobre produkty generują tylko ludzie pracujący z niechęcią, oporem i poświęceniem, nocami śniący o zmianie zajęcia na intratne i pasjonujące stanowisko kierowcy koparki?
nie rozumiem was, jestem nieradioaktywny i nie może mnie zniszczyć ochrona wybrzeża.

Awatar użytkownika
Ika
Oko
Posty: 4256
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:26

Post autor: Ika » pt, 23 sty 2009 08:29

Dlaczego mnie nie dziwi, że ludzie posiadający przygotowanie merytorycznie nie przyszli Ci do głowy...
Im mniej zębów tym większa swoboda języka

ODPOWIEDZ