Powódź i jej opłakane skutki

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pn, 14 cze 2010 07:19

baron13 pisze:Flamenco, czy masz wystarczającą liczbę sprzętu?
Wydaje mi się, że więcej wiatraków uniemożliwi mi już chodzenie i pakowanie dobytku do pudeł.
baron13 pisze: Widzę, że wkroczyłeś w ten najwredniejszy etap.
A mnie się wydaje, że najgorsze dopiero przede mną ;-). W końcu czeka mnie walka o wyszarpnięcie z gardła ubezpieczyciela forsy na remont. Konsultacja z doświadczonym budowlańcem (nie jednym) dała jeden wynik: wszystko wypier-papier i zrobić od nowa. Wszystkie inne podejścia to półśrodki i już zawsze będę skazany na walkę z grzybem. Zatem ubezpieczyciel lepiej niech się szykuje na porządne odszkodowanie. A później znaczy się czeka mnie pół roku lub więcej remontu.
baron13 pisze: Co prawda nie mam jeszcze koncepcji jak Cię wspomóc (we wrocku została ludziom chloramina z 97 roku)
A do czego służy chloramina? Ah, już sprawdziłem. Odkażanie. Będę pamiętał.

baron13 pisze:Ja stosowałem jeszcze odkurzacz starego typu na który można było nadziać rurę od tyłu do suszenia różnych dziur. Niestety peerelowski odkurzacz mi pod... z instytutu. Z moich doświadczeń wynikało, że wentylatory działają, grzanie różnego rodzaju słoneczkami, termowentylatorami, kiepsko. Od razu spryskiwaliśmy ściany preparatami grzybobójczymi. Nie wiem czy z sensem.
Edit: czy udało się Ci uruchomić ogrzewanie?
W wolnych chwilach rozmyślam, jak poruszyć powietrze pod podłogą i niewiele z tego wynika. Ocieplenie jest dość zwarte. Jeżeli zapadnie decyzja (np. z powodu braku kasy), że nie rozwalamy posadzki i nie wymieniamy ocieplenia, do głowy przyszedł mi szyb poziomy, do którego zamontowałbym właśnie odkurzacz i dał mu szansę popracować bez przerwy przez parę tygodni.

Grzyb faktycznie już jest widoczny. Ale dotychczasowe moje przygody z nim pokazały, że jak się zagrzybiony element usunie, to razem z grzybem. Problemem zatem mogą być tylko elementy konstrukcyjne, konkretnie drewniane słupy. Budowlańcy w tej sprawie nie słyszą pytań, chyba czekają, aż zrobię więcej odkrywek - opcjonalnie trzeba by uszkodzone słupy wymienić. A to okropna robota w gotowym domu.

Jak to dobrze, że zgłosiłem się na prelekcję na Polcon - mam czym zająć myśli od czasu do czasu i oderwać się od tej całej historii.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pn, 14 cze 2010 20:34

Zastanawia mnie, jaki dostaniesz następny rachunek za prąd. Te wszystkie wiatraki, odkurzacze...
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pn, 14 cze 2010 22:38

hundzia pisze:Zastanawia mnie, jaki dostaniesz następny rachunek za prąd. Te wszystkie wiatraki, odkurzacze...
Jeden wiatrak to 20-50W. Jeżeli jest ich 10, to max 500W/h czyli 12kWh na dobę. Czyli 12x~40gr (nie wiem, ile teraz kosztuje mnie kWh)=5PLN na dobę. Czyli na razie kosztowało mnie to 25 zetów.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » czw, 17 cze 2010 21:41

To nie tak źle, mnie za czas zimy jedna farelka dogrzewająca grzybka kosztowała małą fortunę. Stąd moja fobia przed nadmiarem elektrykałów w użyciu.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » pt, 18 cze 2010 22:59

hundzia pisze:To nie tak źle, mnie za czas zimy jedna farelka dogrzewająca grzybka kosztowała małą fortunę. Stąd moja fobia przed nadmiarem elektrykałów w użyciu.
Im więcej czytam o Wyspach, tym bardziej się dziwię, jak im się udało zbudować imperium i dalej być nadynamiczniejszym narodkiem na świecie...

Aktualnie toczę delikatną grę o pieniądze od ubezpieczyciela. Eksperci, którzy obejrzeli pole bitwy zasądzili, że trzeba walczyć o maksa, bo remont trzeba zrobić na poważnie, a nie tylko odmalować. Od grzyba i pleśni ubezpieczenie nie przysługuje. Jednocześnie kończę wybebeszanie domu z majątku. W poniedziałek wchodzą dwa harpagany do prucia ścian, żeby konstrukcja schła. Nie ratuje to kostrukcji wewnętrznej, ale zmniejsza straty.

Generalnie beznadzieja - nie ma gdzie mieszkać, nie wiadomo, kiedy się to skończy. Tylko wyjazd na Polcon jest jasnym punktem w przyszłości...
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Post autor: hundzia » pt, 18 cze 2010 23:46

flamenco108 pisze: Im więcej czytam o Wyspach, tym bardziej się dziwię, jak im się udało zbudować imperium i dalej być nadynamiczniejszym narodkiem na świecie...
Ta dynamika rozwoju to dotacje unijne na spółkę z zaciągniętym długiem. Sama się temu dziwię. Chociaż, patrząc na Grecję i Hiszpanię... przestaję się dziwić i zaczynam składać oszczędości na kupkę.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » śr, 30 cze 2010 08:19

UPDATE: Dowiedziałem się już nieoficjalnie (teraz czekam na oficjalnie, żeby oficjalnie robić Rejtana), na ile wyceniono ruinę w naszych dwóch domach: 31KPLN. Czyli odmalować i jakoś to będzie. Śmiszna procedura. Zabieram się za pilne studiowanie ustaw. dot. ubezpieczeń.
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » śr, 30 cze 2010 09:13

Może przyłącz się do zbiorowego pozwu o odszkodowanie ze Skarbu Państwa.

Agarwaen
Dwelf
Posty: 518
Rejestracja: wt, 04 lis 2008 18:57
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Agarwaen » śr, 30 cze 2010 11:09

To nie państwo zawiniło abstrakcyjne, a wybrani w wolnych wyborach samorządowcy. Władze lokalne wywodzące się z ludu, a nie od centralnego rządu. Zdaje sobie sprawę że XIX wieczne Prusy miały lepszą samorządność, ale taka prawda. Mnie osobiście ten pozew zaskakuje, chociaż mogę mieć fałszywe dane, bo przeczytałem o nim na jakimś internetowym szmatławcu, gdzie piszący artykuły popełniają błędy wszelkiej maści które ja jestem w stanie wychwycić, a więc już zupełnie elementarne.

Wracając jednak do sprawy, naturalnie nie widziałem stanu domów, ale byłoby cudem na miarę interwencji któregoś ze świętych w asyście ś.p Karola, który pozostał człowiekiem, gdyby wielka zła powódź łącznie w dwóch domostwach narobiła szkód na marne 31 tys. Wygładzenie ścian, malowanie, panele, kafelki w łazience i kuchni etc. Taki remont mieszkania (~75m2)trzy lata temu kosztował sto tysięcy i to tylko dzięki o wiele tańszej niż powszechnie robociźnie.

Rejtan bardziej niż zasadny, ale z relacji znajomych/rodziny dochodzących swoich pieniędzy od ubezpieczyciela wynika, że oni zawsze w bólach rodzą przyzwoite kwoty i często trzeba im w tym pomóc.

Wierze, że będziesz im pomagał skutecznie, rozstać się z tym, co Tobie należne.

Awatar użytkownika
Młodzik
Yilanè
Posty: 3687
Rejestracja: wt, 10 cze 2008 14:48
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Młodzik » śr, 30 cze 2010 11:16

Nie wiem czy to był błąd onetu, czy czysta prawda, ale gdzieś na przełomie maja i czerwca wyczytałem, że USA na doraźną pomoc powodzianom przekazało 50tys. dolarów. Do tego kasę przekazano na uroczystej gali...
Później o żadnej pomocy ze strony Naszego Najlepszego Najwspanialszego Sojusznika nie słyszałem.

Agarwaen
Dwelf
Posty: 518
Rejestracja: wt, 04 lis 2008 18:57
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Agarwaen » śr, 30 cze 2010 11:20

Obstawiam manipulację dziennikarską i z góry przepraszam dziennikarzy, że pojawili się w jednym zdaniu z ludźmi piszącymi artykuły na onecie.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19193
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » śr, 30 cze 2010 15:47

Zdarzyło mi się dzisiaj przejeżdżać przez Wielowieś i prawobrzeżny Sandomierz (drogę otworzyli przedwczoraj). Stosy błota, śmieci i gruzu co parę kroków, ślady wody mniej więcej na wysokości stropu między parterem i pierwszym piętrem, tu i ówdzie jeszcze trwa pompowanie wody... Przygnębiający widok.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
flamenco108
ZakuŻony Terminator
Posty: 2210
Rejestracja: śr, 29 mar 2006 00:01
Płeć: Mężczyzna

Post autor: flamenco108 » czw, 01 lip 2010 10:55

Z plotek lokalnych (mała powódź Piaseczno-Konstancin): burmistrz Piaseczna musiał się ukrywać, może dalej się ukrywa w obawie przed linczem, vice-burmistrza Konstancina straż miejska w stylu Secret Service musiała ewakuować z okolic wlotu kanału burzowego (działo się to w trakcie powodzi), bo się zalani (wodą, nie wódą) lokalsi chcieli na niego rzucić i zrobić kęsim. Zatem świadomość, kto ponosi najwyższą odpowiedzialność wśród ludu jest.

Wystosowywanie pozwów zbiorowych w naszym azjatyckim przyczółku ma sens taki sam jak brak sensu - wszystko jedno, na kogo ten pozew, zależy, jak polityczny wiatr powieje, może się polać rzeka forsy, albo władza się obrazi i zapomni o remontach infrastruktury na następne 20 lat.

Generalnie samorządowcy mają to w głębokim poważaniu, bo w październiku koniec kadencji i problemy z udrożnieniem i zabezpieczeniem kanałów i smródek na przyszłość spadną na plecy następców. A na następną kadencję nadziei po tej powodzi nie mają. Co też jest błędnym myśleniem, albowiem u nasz ordynacja dotychczas była zawsze tak pomyślana, żeby wygrali ci, co mają wygrać. Czyli znowu zależy wszystko tylko od tego, z kim mają blat.

U nas były pomysły z pozwem zbiorowym, ale ludzie sobie odpuścili, bo na razie mają dość roboty z odbudową domów. Na to zawsze będzie czas, jeśli złość nie przejdzie. A na razie szykują się do petycji, żeby te kanały i smródki jak najszybciej ponaprawiać, bo co z moralnej satysfakcji z wygranego procesu, jak świeżo odbudowane domy znowu znajdą się pod wodą?
Nondum lingua suum, dextra peregit opus.

Awatar użytkownika
Lux Perpetua
Fargi
Posty: 453
Rejestracja: pt, 23 lut 2007 18:51

Post autor: Lux Perpetua » ndz, 04 lip 2010 13:48

Wracałam z Krakowa wczoraj przez Sandomierz. Widok jest makabryczny. Przed posesjami sterty tego, co powynoszono z domów, jak na razie jest problem z uprzątnięciem tych śmieci. Poziom wody wyznaczają pożółknięte drzewa i krzewy. Wszędzie błoto, szlam i brud, podmyło drogi, powietrze jest gęste od smrodu. Moją wieś na szczęście oszczędziło, brata w Sandomierzu już nie. Czeka nas zdzieranie tynków i wieeeelkie suszenie. Ufff.
I am the one who tells the story.
Oh, I don't what made me, what gave me the right,
to mess with your values, and change wrong to right.

Awatar użytkownika
Orson
Ośmioł
Posty: 686
Rejestracja: ndz, 05 kwie 2009 18:55

Post autor: Orson » śr, 07 lip 2010 02:01

Jadąc busem, rozmawiałem z panią, która była z jakiejś wsi, pod Puławami. Połowę wsi zalało, na szczęście, ta część, w której owa pani mieszkała, pozostała nietknięta. Dowiedziałem się, że wojewodzina specjalnie wysadziła jakiś tam wał, żeby ich zalało, a nie zalało innych miejscowości, a także, że ludziska gadają, że jeśli będzie trzecia powódź w lipcu, to na jesieni będziemy mieli żałobę, a drugi z bliźniaków umrze. ,,Ponoć, przepowiednia jakowaś", jak mi rzekła.
,,Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia" Karol V Obieżyświat

ODPOWIEDZ