Kółka dwa

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

Awatar użytkownika
Orion
Mamun
Posty: 187
Rejestracja: pn, 30 cze 2008 12:20

Post autor: Orion » pt, 23 lip 2010 19:38

ElGeneral pisze:Zdolnego masz kuzyna, Gesualdo.

Jak pracowałem przy naprawie stacji radiolokacyjnych, zdarzało mi się rozbierać i składać naprawdę skomplikowane mechanizmy przekładni ruchu obrotowego na wahadłowy z regulacjami kąta wychylenia, szybkości wahnięć i tak dalej. Każda z nich składała się z circa ebałt stu, stu pięćdziesięciu części. Rozkładało się je kolejno rządkiem na stole i... pilnowało się nieustannie (trzeba było liczyć!) żeby jakiś złośliwiec nie podrzucił ci jakiegoś niewinnego kółeczka zębatego, albo podkładeczki czy sprężynki

Wyobraź sobie minę faceta, któremu po kilkugodzinnych manipulacjach i złożeniu mechanizmu zostaje na stole ta właśnie podkładeczka albo sprężynka...

Orione, w przekładni torpedo wystarczy wyjąć taki jeden wichajster... a dokładniej płask wypukły wyczkaśno-zwrotny zwany popularnie zulajtenzugzwangsimmeringiem...
Aj, mówię, że się nie znam, aż tak na tym. Kiedyś chciałem, ale ja humanista niestety jestem i nidyrydy...

Ale stwierdzenie "płask wypukły wyczkaśno-zwrotny" bardzo mi się podoba :) Z niemieckim dam sobie spokój.

edit:klątwa nowej strony i cytat
Certainty of death. Small chance of success. What are we waiting for? - Gimli

ODPOWIEDZ