Pytania wszelakie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5725
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pn, 29 sie 2011 17:36

Moje osobiste przekonania są w tej chwili nieistotne.
Ty wybierzesz sobie swoją drogę - według własnego systemu wartości. Będziesz nią podążał wedle zasad, które sobie ustalisz. I to ty będziesz z nich czerpał profity albo obrywał za nie w zad. Innymi słowy - to ty będziesz według nich żył.
Nie, nq. Nic nie powiem. Sam dojdź do ładu ze swoim sumieniem - jak każdy z nas.*
I powodzenia.
:)

*Jestem starym, stetryczałym zgredem. I dobrze mi z tym:)
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 29 sie 2011 17:54

Nie chcesz odpowiadać to proszę bardzo. Tylko nie rozumiem skąd te, wypowiedziane spod maski troskliwości, supozycje, abym musiał dochodzić do ładu ze swym sumieniem.
By odwzajemnić uprzejmość odpowiem w podobnym tonie: Niech ci Bóg przebaczy.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5725
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pn, 29 sie 2011 18:06

Przebaczy. To jego zawód.
:D
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » pn, 29 sie 2011 19:31

Cordeliane, neulargerze w czym Wasz problem?
Żadnej nieuczciwości w wypowiedzi Ilta nie mogę się doszukać.
Poszukiwanie pracy z lepszym wynagrodzeniem czy przeglądanie ofert bankowych by znaleźć najlepszy procent dla planowanej lokaty też nazwalibyście nieuczciwością? Duża przesada.
Każdy próbuje znaleźć jak najlepsze warunki dla swoich zasobów.

N-q - od 1991 roku nie ma przymusu szkolnego.
"Edukacja domowa w polskim prawie określana jako "spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą" jest legalna na podstawie art. 16 ust. 7a. i 8. ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty. Ten przepis mówi, że:
7a. Na wniosek rodziców dyrektor szkoły, o której mowa w art. 14b ust. 2, może zezwolić na spełnianie przez dziecko obowiązku, o którym mowa w art. 14 ust. 3, poza przedszkolem albo oddziałem przedszkolnym oraz określić warunki jego spełniania, uwzględniając konieczność uzyskania przez dziecko przed rozpoczęciem spełniania obowiązku szkolnego opinii publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej.
8. Na wniosek rodziców dyrektor publicznej szkoły podstawowej lub gimnazjum, w obwodzie których dziecko mieszka, lub dyrektor szkoły ponadgimnazjalnej, do której dziecko uczęszcza, może zezwolić na spełnianie przez dziecko odpowiednio obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki poza szkołą oraz określa warunki jego spełniania. Dziecko spełniając odpowiednio obowiązek szkolny lub obowiązek nauki w tej formie może otrzymać świadectwo ukończenia poszczególnych klas danej szkoły lub ukończenia tej szkoły na podstawie egzaminów klasyfikacyjnych przeprowadzonych przez szkołę, której dyrektor zezwolił na taką formę spełniania obowiązku szkolnego lub nauki."
Od 1 kwietnia nie trzeba już kierować prośby o edukację domową do szkoły w rejonie. Rodzic może wybrać dowolną szkołę - publiczną lub niepubliczną."


Bliski mój kolega z powodzeniem edukację domową wprowadził w czyn (wcześniej był doradcą ministra w sprawie powyżej zacytowanej ustawy) i od kilku lat uczy trójkę swoich dzieci w domu.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » pn, 29 sie 2011 20:03

in_ko - za zezwoleniem dyrektora. To jednak nie do końca jest wolność.

W PRLu też można było dostać paszport, a jednak nie powiesz, że każdy mógł wtedy wyjechać.
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2629
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » pn, 29 sie 2011 20:51

In_ko, na studia idzie się - w ujęciu idealistycznym - po to, żeby się czegoś nauczyć, dla własnej satysfakcji czy po to, by potem znaleźć lepiej płatną pracę. Studia zamawiane, czy dotowane w inny sposób (gdzie student "na wejściu", bez osiągnięć otrzymuje wysokie stypendium) mają przeważnie na celu zachęcenie ludzi do kształcenia się w tych dziedzinach, gdzie brakuje, czy potencjalnie może zabraknąć specjalistów. To, co zalecał Ilt jako sposób "zarabiania", czyli zapisanie się na takie studia bez najmniejszego zamiaru ich ukończenia czy rzeczywistego pogłębienia wiedzy, tylko po to, by przez jakiś okres pobierać owo stypendium, uważam rzeczywiście za działanie nieuczciwe - aczkolwiek w gruncie rzeczy mówię to dopiero teraz, wcześniej zadałam pytanie, które mogło pozostać retoryczne.

Hunterze, mówimy właśnie o stypendiach motywacyjnych, które dostaje się ot tak, nie trzeba na nie ani specjalnie zapracować, ani zasłużyć.

Alfi, neulargerze, nimfo - wiecie co, załóżmy sobie skansen, muzeum, albo coś takiego... ;)
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19225
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » pn, 29 sie 2011 21:03

Cordeliane pisze:

Alfi, neulargerze, nimfo - wiecie co, załóżmy sobie skansen, muzeum, albo coś takiego... ;)
Nie jestem entuzjastą felietonów Pilipiuka w SFFH (zresztą różnie bywa), ale w ostatnim jest myśl, która tu jak najbardziej pasuje:

W tej chwili jesteśmy odmieńcami. Reliktem epok, które odeszły. Ale patrząc historycznie, możemy żywić nadzieję, że jesteśmy także forpocztą czasów, ktore nadejdą.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » pn, 29 sie 2011 21:59

dostaje się ot tak, nie trzeba na nie ani specjalnie zapracować, ani zasłużyć.
No... nie. Trzeba być w ścisłej czołówce studentów z najwyższymi wynikami na roku.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2629
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » pn, 29 sie 2011 22:25

Ilt pisze:"nie jest takie proste" => zdajesz dobrze maturę z matematyki, zapisujesz się na studia matematyczne (czy co tam jeszcze się na to łapie) z programem stypendium unijnego i masz 1k złotych co miesiąc przez pół roku (bo zakładam, że nie zaliczasz semestru).
Ilt pisze:Trzeba być w ścisłej czołówce studentów z najwyższymi wynikami na roku.
Sam sobie przeczysz.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » pn, 29 sie 2011 23:13

Niby gdzie? "Zdajesz dobrze maturę" = "ścisła czołówka najwyższych wyników na roku". Na pierwszym roku wyniki to wyniki punktowe z rekrutacji, czyli wyniki matur, konkursów i co tam jeszcze sobie uczelnie liczą.
No chyba, że zdanie matury z wynikami bliskimi setki jest tak łatwe, że wszyscy to robią bez żadnego wysiłku.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Post autor: Hunter » pn, 29 sie 2011 23:28

Ilcie, nie przegadasz...

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2629
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » wt, 30 sie 2011 00:08

Ależ przegada, bo trudno dyskutować z kimś, kto nie dostrzega, że jego kolejne posty nie trzymają się kupy (najpierw było że stypendia można brać "lekką ręką", potem że wystarczy "dobrze zdać maturę", teraz się dowiadujemy że jednak nie "dobrze", tylko z "wynikami bliskimi setki", i że w gruncie rzeczy to dla elit).
I nic z tego nie zmienia istoty poruszanego problemu - tym bardziej, jeśli dany rodzaj stypendium jest tylko dla ścisłej czołówki osób na danych studiach (nie dla wszystkich), a ktoś idzie na te studia wyłącznie po to, by brać pieniądze - to jeszcze gorzej, bo tym samym odbiera je kolejnej osobie z listy. Pasożytnictwo i kombinatorstwo czystej wody.
Jak dla mnie EOT.
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » wt, 30 sie 2011 00:45

Cordeliane pisze:Ależ przegada, bo trudno dyskutować z kimś, kto nie dostrzega, że jego kolejne posty nie trzymają się kupy (najpierw było że stypendia można brać "lekką ręką", potem że wystarczy "dobrze zdać maturę", teraz się dowiadujemy że jednak nie "dobrze", tylko z "wynikami bliskimi setki", i że w gruncie rzeczy to dla elit).
I nic z tego nie zmienia istoty poruszanego problemu - tym bardziej, jeśli dany rodzaj stypendium jest tylko dla ścisłej czołówki osób na danych studiach (nie dla wszystkich), a ktoś idzie na te studia wyłącznie po to, by brać pieniądze - to jeszcze gorzej, bo tym samym odbiera je kolejnej osobie z listy. Pasożytnictwo i kombinatorstwo czystej wody.
Jak dla mnie EOT.
Ale przecież to jest to samo. Dla mnie jest to lekką ręką, a dobre wyniki z matury te te bliskie setki. Inne są średnie lub słabe.
Masz inaczej? A to przepraszam, mea culpa.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
bcr
Dwelf
Posty: 578
Rejestracja: śr, 03 maja 2006 20:02

Post autor: bcr » wt, 30 sie 2011 11:57

W dawnych czasach, gdy niektórzy z nas chadzali do szkół, odganiając po drodze maczugami dinozaury, wynik "dobry" oznaczał okolice czwórki...
Odkąd pojawiły się fora internetowe, ściany publicznych toalet są znacznie czystsze.

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » wt, 30 sie 2011 12:10

Nie martw się, bcr, w tym roku maturę oblał co czwarty przystępujący, więc niewiele się zmieniło ;-)
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

ODPOWIEDZ