Pytania wszelakie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1508
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Re: Pytania wszelakie

Post autor: Q » pn, 13 paź 2014 23:57

Xiri pisze:Czy ma ona jakąkolwiek wartość i można ją gdzieś sprzedać/oddać?
Encyklopedyści fantastyczni twierdzą, że niezbyt ;):

"Twórczość Wacława Niezabitowskiego mieści się w nurcie popularnej, sensacyjno-dydaktycznej prozy dwudziestolecia pozbawionej wartości literackich i podejmującej (zarazem trywializującej) filozoficzne założenia katastrofizmu, zmierzchu cywilizacji zachodniej (O. Spengler, W. Znaniecki, St. I. Witkiewicz i in.). W sposób nie przebierający w środkach wykorzystuje autor mechanizmy propagandowe, ostrzega przed niebezpieczeństwem najazdu ze Wschodu, kreśląc wizję silnej, niepodległej Polski, która w przyszłej wojnie potrafi stawić czoło najeźdźcy i raz jeszcze okaże się przedmurzem zachodniej cywilizacji. "
http://www.encyklopediafantastyki.pl/in ... zabitowski

Ale jako ciekawostka zdaje mi się, że może być cenna dla jakiego speca od historii krajowej fantastyki (albo tejże kolekcjonera).
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Re: Pytania wszelakie

Post autor: Małgorzata » wt, 14 paź 2014 05:35

Bo to gratka dla historyków literatury choćby. Pamiętasz, Q, uciechę, jaką sprawiała nam opowieść o Wszech-Nad-Polaku Stefanie?
Wszystkie kobiety na FF postanowiły urodzić mu gromadę dzieci-patriotów-specagentów, powstrzymać napływ zepsucia z Zachodu (zgniłego) i wyhaftować proporce i/oraz sztandary ku chwale Ojczyzny Ukochanej, amen. :)))
Historycy literatury też tak mają... :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Q
Pciuch
Posty: 1508
Rejestracja: wt, 25 lis 2008 18:01

Re: Pytania wszelakie

Post autor: Q » wt, 14 paź 2014 11:23

Małgorzata pisze:Historycy literatury też tak mają... :P
Też rodzą dzieci ku chwale...?

Ale serio ten Niezabitowski lepszy od giertychowego aaa...rcydzieła, bo umiał być pesymistyczny (a pesymizm w SF - jak od czasów Lema wiemy - to +3K20 do fajności); za poprzednim źródłem:

"Najbardziej znaną powieścią Niezabitowskiego (którego Kazimierz Czachowski określał mianem „polskiego Wellsa"), jest książka Ostatni na Ziemi, mówiąca o katastrofie przyrodniczej (wybuch wulkanów), wzmaganej poczuciem rozpadu więzi społecznych, wizją upadku cywilizacji i kultury. W totalnej zagładzie Ziemi, którą zalewa gigantyczna fala oceanu, ginie ostatni człowiek, Polak Jerzy Wyhowski, genialny wynalazca, twórca uniwersalnego hydroplanu „Ptak Nadziei". Cudowny wynalazek nie zdoła zapobiec katastrofie, która kładzie kres ludzkiemu istnieniu, a tragiczna śmierć polskiego inżyniera pogłębia pesymistyczną wymowę książki."

Wyobrażasz sobie, żeby temu Stefanowi tak Ptak opadł, do wody? ;)
forum miłośników serialu „Star Trek”, gdzie ludzi zdolnych do używania mózgu po prostu nie ma - Przewodas

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19206
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Re: Pytania wszelakie

Post autor: Alfi » sob, 10 sty 2015 09:11

Wie ktoś może, dlaczego przedwczoraj napis "Google" składał się z tortu i ciasteczek? Bo jakoś nie kojarzę okazji.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Pytania wszelakie

Post autor: Keiko » śr, 04 mar 2015 23:49

Czy internet z małej literki się zaczynający jest już dozwolony jako prawidłowa forma?
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5196
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Pytania wszelakie

Post autor: neularger » czw, 05 mar 2015 00:53

Internet MAŁĄ LITERKĄ (od małej litery) był zawsze dozwolony. :P
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Pytania wszelakie

Post autor: Małgorzata » czw, 05 mar 2015 02:07

Ależ, Neu, nieskończone są spory magów... znaczy, lingwistów.
Specjaliści walczą z uzusem. I przegrywają.
Internet był ongiś nazwą własną i wydaje im się, że tak powinno pozostać.
Mają przestarzałe analogie - techniczne jakieś.
A tu chodzi o coś zupełnie innego => powietrze, rzeczywistość, świat... Tego nie piszemy wielką literą, bo po co? :P
So many wankers - so little time...

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Pytania wszelakie

Post autor: Xiri » czw, 05 mar 2015 08:59

Ja zawsze piszę Internet, tak jak programy komputerowe proponują. To jest w końcu nazwa własna. Ale np. "buszuję w internetach" można pisać małą, gdyż mówimy o slangu z memów. Tak przynajmniej to widzę.

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Pytania wszelakie

Post autor: Małgorzata » czw, 05 mar 2015 15:04

Sprawdź w słowniku, Xiri, pisownia małą literą jest dopuszczona jako równoważna (wystarczy popatrzeć na hasło).
Programy komputerowe są zapóźnione. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Pytania wszelakie

Post autor: Keiko » czw, 05 mar 2015 20:19

Małgorzato - no właśnie stąd moje pytanie. Zapis w słowniku rozumiem tak, że i mała i wielka litera są równoważne. We wszelkich komentarzach jednak specjaliści twierdzą, że tylko ta wielka jest ok.
Czyli mogę wreszcie przestać kombinować z synonimami? :)
"Internetu" w tej formie w środku zdania nie lubię. Taki pretensjonalny i rzucający się w oczy ;)
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5196
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Pytania wszelakie

Post autor: neularger » czw, 05 mar 2015 20:40

Zauważyłem, że pisanie Internet wielką jakoś się skończyło, ten zapis zawsze mnie denerwował, bo też uważałem, że jest pretensjonalny - rozumowo zgadzam się z Margot, że wielka litera jest... bardziej poprawna. Niemniej, wolę małą. :P
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Pytania wszelakie

Post autor: Małgorzata » pt, 06 mar 2015 02:24

A wiecie, to intrygujące. Kiedyś pisałam wielką literą (zgodnie ze słownikiem) - Internet, nawet Net i Sieć. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, emocje mi się z tym nie wiązały żadne. Ale po jakimś czasie zaczęłam pisać małą literą. I nie wydaje mi się to błędem*gdy zaczęłam tak pisać, też na pewno mi się nie wydawało.

Racjonalizując trochę, zdaje mi się, że wielka litera wskazywałaby na coś, co jest wyraźnie określone, jednostkowe (choć nie jedyne)... Wymagające wyróżnienia. Ponieważ wielka litera jest barierą, oddziela to, co niezwyczajne jakoś, od tego, co zwyczajne.
I gdyby pojmować net tak, jak chce tego np, prof. Grzenia*chyba?, z całym szacunkiem, jako rodzaj urządzenia, czyli narzędzia, to wielka litera byłaby właściwie... marką, brandem. Jak Nokia choćby. Bo telefon czy śrubokręt jakoś wielką literą nie piszemy.
No, nie pasuje.

Emocjonalnie ta wielka litera nie przystaje mi do internetu. Bo internet jest zwyczajny i normalny, czyli pospolity.
I o ile kiedyś może i był nazwą własną, o tyle teraz tą nazwą zindywidualizowaną już być przestał. Ten sam proces odbył wyraz "adidas", który z buta określonej marki stał się nazwą na but sportowy (ale nie trampek), wcześniej był Judasz -> judasz... No, trochę się znajdzie podobnych nazw...

I jak rzadko staję po stronie uzusu, bo zwykle coś psuje albo komplikuje, tak tym razem wydaje mi się, że emocjonalnie i mentalnie ta większość ma rację, gdy używa "internetu", nie "Internetu". I ja za tą większością też tak już używam. Bo mi się zmieniło znaczenie tego słowa - oswoiłam je. :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19206
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Pytania wszelakie

Post autor: Alfi » pt, 06 mar 2015 07:48

Ja z przyzwyczajenia piszę dużą literą. Wydaje mi się jednak, że zmiana na małą jest uzasadniona. Internet jest już prawie tak wszechobecny jak powietrze (choć w jesieni w Krynicy przy ul. Pułaskiego trzeba było aż trzy dni czekać, żeby trochę dowieźli wozem drabiniastym), a przecież nikt nie pisze słowa "powietrze" przez duże P. Małymi literami pisane są też radio i telewizja.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Pytania wszelakie

Post autor: Xiri » czw, 12 mar 2015 22:56

Jak wysyła się formularz do BN w sprawie nadania numerów ISBN do selfpublish e-booków, to wymagane jest podanie danych osobowych, od NIPu po adres zamieszkania. Czy te dane są dostępne tylko dla Biblioteki, czy potem każdy będzie mógł sobie w sieci znaleźć, wpisując w google ISBN książki?

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Pytania wszelakie

Post autor: Xiri » pt, 13 mar 2015 11:14

Już nieaktualne. Odpowiedź otrzymałam. Część danych jest niestety widoczna i jedynie na pisemny wniosek można je ukryć.

ODPOWIEDZ