Pytania wszelakie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Pytania wszelakie

Post autor: Hunter » sob, 27 sie 2011 21:57

Nie wiedziałem gdzie umieścić te pytanie, więc stworzyłem taki malutki temacik.

Mam pewien zgrzyt, miałem dzisiaj rozmowę w sprawie pracy w kinie helios, jestem studentem więc praca wprost wymarzona dla mnie (pod względem elastyczności grafiku) ale nie o to chciałem zapytać.

Zaśpiewali mi o początkowej stawce 6 zł brutto, pamiętając, że jestem studentem to... Ile wyjdzie na rękę?

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » sob, 27 sie 2011 23:17


Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Post autor: Hunter » sob, 27 sie 2011 23:36

Xiri w drugim kroku mam dwie opcje.

- nie odliczaj składki ZUS
- nie uwzględniaj składki wolnej i kosztów

Mam wybrać obie, pierwszą, ostatnią, czy też żadną ?

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » sob, 27 sie 2011 23:57

To już zależy od umowy, jaką masz zamiar podpisać (przypuszczam, że jest ona na zlecenie). Jeśli jesteś studentem, to raczej nie będą odliczać od Ciebie składek (dlatego pracodawcy najbardziej lubią zatrudniać studentów). Czyli nie zaznaczasz ptaków.

6 zł brutto, co coś mało jak na kino. Pracownicy kina zarabiają całkiem sporo.

Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Post autor: Hunter » sob, 27 sie 2011 23:58

Dokładnie tak, umowa zlecenie. Słyszałem, że CC płaci jeszcze mnie. Tak ogólnie to ciężko załapać się studentowi (tryb dzienny) do jakiejkolwiek pracy...

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » ndz, 28 sie 2011 00:07

Wiesz, że na stypendiach można wyciągnąć lekką ręką 2k?
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Post autor: Hunter » ndz, 28 sie 2011 00:16

Wiesz, że nie jest to proste? Dodam, że jestem na chemii i tu sprawa jeszcze bardziej się komplikuje :P Nie jest źle, ale ciężko uzyskać aż tak dobre wyniki. Zmieniając temat, czy wasi wykładowcy również tak bardzo "oczekują prezentów"?

Edit był, ale taki maluuutki...

Awatar użytkownika
Ilt
Stalker
Posty: 1930
Rejestracja: pt, 02 paź 2009 15:45

Post autor: Ilt » ndz, 28 sie 2011 00:26

"nie jest takie proste" => zdajesz dobrze maturę z matematyki, zapisujesz się na studia matematyczne (czy co tam jeszcze się na to łapie) z programem stypendium unijnego i masz 1k złotych co miesiąc przez pół roku (bo zakładam, że nie zaliczasz semestru). Opcjonalnie zaliczasz, większość przedmiotów przepisując z wcześniejszych studiów i kończysz z 5.0, przedłużając okres dostawania kasy.
Akurat w tym roku nie studiuję. :)
Nigdy nie spotkałem wykładowców oczekujących prezentów.
The mind is not a vessel to be filled but a fire to be kindled.

Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Post autor: Hunter » ndz, 28 sie 2011 12:05

Brzmi bardzo interesująco

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » ndz, 28 sie 2011 13:15

Ilt pisze:Wiesz, że na stypendiach można wyciągnąć lekką ręką 2k?
Już lżej byłoby mi pracować 12h na budowie ;)

/Na studiach ocen nie dostaje się za naukę, tylko zależy to od widzimisiów prowadzącego. Tak przynajmniej było w moim przypadku. 100% przenicowania logiki.

literówka

Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Post autor: Hunter » ndz, 28 sie 2011 14:59

Xiri zgadzam się z tobą. Miałem problem zaliczyć laborki, podchodziłem do tego kilka razy i zawsze mnie oblewała podając irracjonalne powody np. zadała mi 10 pytań, odpowiedziałem w pełni na 9 i mnie oblała tłumacząc, że nie może mnie wypuścić z tak małą wiedzą. Nie interesowało jej to, że zaliczenie jest od 50%+1. Zawsze znalazła powód żeby podokuczać studentom.

Najlepsze jest to, że są gorsi od niej i nic nie da się z tym zrobić.

Edit: szyk

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » ndz, 28 sie 2011 15:22

Ja miałam często tak, że mnie oblewano, kiedy miałam cały materiał w paluszku z wykładów i ćwiczeń. Jednak na poprawce, kiedy zaczęłam rzucać pojęciami z podstawówki i LO, używać najogólniejszych pojęć typu białko czy gen, zamiast dehydrogenaz 15-hydroksyprostaglandynowych ;p, to wychodziły te 4 i 5... To samo było z zaliczeniami: uczyłam się - pała. Olewka - czwórka.

Awatar użytkownika
Hunter
Mamun
Posty: 143
Rejestracja: wt, 12 kwie 2011 17:21

Post autor: Hunter » ndz, 28 sie 2011 16:45

Studiowałaś/studiujesz

Biologię/Biotechnologię/Medycynę ?

Te pojęcia miło zabrzmiały, zdawałem maturę z biologii ;)

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » ndz, 28 sie 2011 16:51

Studiowałam biologię, ale strasznie dawno temu. Nawet nie pamiętam roku, w którym się broniłam ;p

Jeśli chodzi o sposób nauczania, nic pewnie się nie zmieniło.

edzia była

Awatar użytkownika
Cordeliane
Wynalazca KNS
Posty: 2628
Rejestracja: ndz, 16 sie 2009 19:23

Post autor: Cordeliane » ndz, 28 sie 2011 20:35

Ilt pisze:zdajesz dobrze maturę z matematyki, zapisujesz się na studia matematyczne (czy co tam jeszcze się na to łapie) z programem stypendium unijnego i masz 1k złotych co miesiąc przez pół roku (bo zakładam, że nie zaliczasz semestru). Opcjonalnie zaliczasz, większość przedmiotów przepisując z wcześniejszych studiów i kończysz z 5.0, przedłużając okres dostawania kasy.
I uważasz, że to uczciwe?...
Light travels faster than sound. That's why some people appear bright until they speak.

ODPOWIEDZ