Filozofowanie na śniadanie

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » sob, 18 lut 2012 12:00

Apodyktyczność niektórych wypowiedzi w tym wątku nieco mnie przeraża. Nie zaszkodziłoby czasami delikatnie dać do zrozumienia, że wypowiedź jest typu "zgodnie ze stanem dzisiejszej wiedzy, lub moim zdaniem:)

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 18 lut 2012 12:00

Xiri, najpierw napisałaś, że jedno i drugie, a na końcu, że jest stałość. Pogubiłem się.
Juhani, a dałoby się tak w kilku słowach choć naświetlić to, co było w owym rozdziale?
Marcinie Robercie, od kiedy to filozofia oparta jest jedynie na faktach? Jak to powiedział Hegel: skoro fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów:).

A propos jeszcze Heraklita. Można by nawiązać do jego panta rhei i powiedzieć: wszystko stoi. Obawiam się jednak, że mogłoby to być uznane za zbyt muskulinityczne:). Swoją drogą, dobrze to by się rymowało z powiedzeniem, że kobieta zmienną jest [czy ja to napisałem na głos?].
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1738
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marcin Robert » sob, 18 lut 2012 12:07

Gesualdo pisze:Jak to powiedział Hegel: skoro fakty przeczą teorii, tym gorzej dla faktów:).
Hegel jest ojcem pseudofilozoficznego bełkotu, który zanadto niestety rozpowszechnił się w XIX i XX stuleciu. Sam jestem zwolennikiem prostej i jasnej filozofii Karla Poppera (który był wrogiem heglizmu, zresztą :) ).

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » sob, 18 lut 2012 12:08

Gesualdo pisze:Juhani, a dałoby się tak w kilku słowach choć naświetlić to, co było w owym rozdziale?
Tak na szybko? Bardzo z grubsza? Dużo stracisz, jeżeli poprzestaniesz na moich kilku zdaniach:) Z grubsza jest tam zawarta teza, że Wszechświat składa się z obszarów, w których obowiązują inne fizyki.
Ale zaprawdę powiadam, przeczytaj to, Gesualdo, gdyż rzecz warta jest tego po stokroć.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 18 lut 2012 12:10

Od dawna zabieram się za Lema, więc może rzeczywiście masz rację. Myślisz, że od tego zacząć? Ja jestem tylko po Bajkach robotów (wiem, wstyd, że nic więcej nie czytałem).
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » sob, 18 lut 2012 12:13

Marcin Robert pisze:Wierzysz, Xiri, w cykliczny Wszechświat, jak niegdyś stoicy, twierdzący, że Kosmos ginie w regularnych zognieniach, po których cała dotychczasowa historia powtarza się w każdym szczególe? W takim razie jest to tylko wiara, nie oparta na faktach.
Raczej nie jest to wiara, bo nie widać tego, w co się wierzy. A na cykliczność mamy namacalne dowody. Np. stały obieg materii w przyrodzie. Materia ta przyjmuje różną postać, ale obieg zawsze przebiega wg stałego schematu. Sądzę, że z wszechświatem jest tak samo.
Xiri, najpierw napisałaś, że jedno i drugie, a na końcu, że jest stałość. Pogubiłem się.
Weźmy np. byt populacji. Sama populacja się zmienia na poziomie osobniczym, czyli mówimy o zmienności osobnika, jednak cała populacja w przeciągu milionów lat przechodzi w kółko te same cykle. Kołem się toczy. Póki nie zastąpi jej kolejna, ale działająca potem w czasie identycznie, jak poprzedniczka. Przyjmując zasadę hermetyczną za pewnik, czyli "tak jak na górze, jest tak samo na dole" oznacza to, że wszechświat przychodzi identyczne cykle, co populacja.

/Wszystko powyższe oczywiście imo.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 18 lut 2012 12:18

Xiri, rozumiem. Ale najpierw napisałaś, że są dwie nadrzędne zasady, a później, że nadrzędną jest stałość. Tak to zrozumiałem.
Poza tym jesteś bezczelna. Napisałaś imo, a nie imho. Szczyt impertynencji.


Właśnie wyobraziłem sobie, jak Nietzsche na końcu swojego „Tako rzecze…” pisze: IMHO
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1738
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marcin Robert » sob, 18 lut 2012 12:28

Xiri pisze:Raczej nie jest to wiara, bo nie widać tego, w co się wierzy. A na cykliczność mamy namacalne dowody. Np. stały obieg materii w przyrodzie. Materia ta przyjmuje różną postać, ale obieg zawsze przebiega wg stałego schematu. Sądzę, że z wszechświatem jest tak samo.
I dlatego właśnie jest to wiara. Ciężko z cyklu węglowego, albo innych podobnych zjawisk, wydedukować cykliczność Wszechświata. ;)

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » sob, 18 lut 2012 12:55

Gesualdo pisze:Xiri, rozumiem. Ale najpierw napisałaś, że są dwie nadrzędne zasady, a później, że nadrzędną jest stałość. Tak to zrozumiałem.
Poza tym jesteś bezczelna. Napisałaś imo, a nie imho. Szczyt impertynencji.

Właśnie wyobraziłem sobie, jak Nietzsche na końcu swojego „Tako rzecze…” pisze: IMHO
To mnie masz... Za karę przez godzinę nie będzie czekoladek.

Odpowiedzieć wprost na Twoje pytanie nie da się. Bo jest w tym trochę masła maślanego, gdyż stałość polega na tym, że zachodzą zmiany. Tak to widzę. Wiem, brzmi bezsensownie. Może miałoby to sens, gdyby rzekł to Wirus z "Achai" ;) Tłumacząc na innym przykładzie. Mamy sobie w wiecznie zielonym ogrodzie krzaczek, który chcemy, by miał kształt łabędzia. Wołamy więc do pomocy Edwarda Nożycorękiego, który stale nam przycina jego wciąż rosnące liście. Stale zachodzą więc w krzaczku zmiany, ale dzięki pewnemu narzuconemu procesowi (strzyżenie krzaczka), wciąż będzie wyglądać jak łabędź.

jak dawno nie bawiłam się w filozofowanie...

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » sob, 18 lut 2012 21:56

Xiri pisze:jak dawno nie bawiłam się w filozofowanie...
Ale się bawiłaś. Kiedyś gdzieś natrafiłem na dyskusję, w której negowałaś ewolucję, opierając się na Zakazanej archeologii. Dla mnie to było filozofowanie.

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » sob, 18 lut 2012 21:58

Możliwe. Nie pamiętam już nawet.

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » sob, 18 lut 2012 22:13

Masz prawo nie pamiętać:) To było siedem lat temu, na forum Fantastyki, a toczyłaś ją m.in z niejakim Nosiwodą. Ale niezależnie od tez tam wysuwanych, sama dyskusja była ciekawa w śledzeniu.
Już nie offtopuję. EOT.

Xiri
Nexus 6
Posty: 3386
Rejestracja: śr, 27 gru 2006 15:45

Post autor: Xiri » ndz, 19 lut 2012 11:48

Gratuluję dobrej pamięci. Mnie jakby teraz zwinęła policja na przesłuchanie i kazała powiedzieć, co robiłam wczoraj, nie umiałabym powiedzieć ;]

Ja też, ja też sio już robię!

Juhani
Laird of Theina Empire
Posty: 3038
Rejestracja: czw, 18 lis 2010 09:04
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Juhani » ndz, 19 lut 2012 13:38

E,tam...pamięć od razu. Nie wiesz, że w necie nic nie ginie?!!
http://www.fantastyka.pl/forumfantastyk ... f=9&t=2518

Jezuu...znowu offtopuję! Koniec, koniec!!! Zajmijmy się filozofią.

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 19 lut 2012 14:06

Juhani pisze:Koniec, koniec!!! Zajmijmy się filozofią.
...
Nie wiesz, że w necie nic nie ginie?!!

Hmmm [zamyślił się filozoficznie]. Cóż to znaczy, zacny Juhaniklesie? Atoli internet jest jako ta przyroda, w której nic nie ginie? Jest jej odblaskiem, emanacją?

Czyż ci wszyscy internauci, siedząc przy swoich komuterach, nie mylą przypadkiem przyrody z internetem, odbitym nocą na powierzchni stawu?
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

ODPOWIEDZ