Kim dziś byłby Arthur Rimbaud?

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
merdevsky
Sepulka
Posty: 10
Rejestracja: pt, 19 paź 2012 16:55

Kim dziś byłby Arthur Rimbaud?

Post autor: merdevsky » sob, 27 paź 2012 22:38

Cóż, nazwa tematu brzmi trochę głupio, bywa.

Za Wojaczka, modnie było iść na poetę. Studencko-kawarniane życie, może nie tak ekscytujące jak za czasów Bohemy, ale na pewno wielu, pociągało. Dziś mało który młody człowiek, wie czym była bohema, a jak wie, to i tak ma to w dupie; bo poezja jest nudna, bo książki też, bo coś tam.

Rimbaud był dla pokolenia Dekadentów, duchowym mentorem, pomijając fakt, że działał on czynnie, a Dekandenci tylko płakali. Osoba tego "dziecięcego Szekspira" znacząco wpłynęła na sztukę modernistyczną, a pewnie i nadal wpływa, ale nie tak znacznie. (zakładając, że jakaś tam SZTUKA istnieje)

I w tym momencie chciałbym się pobawić w gdybanie.

Gdyby Rimbaud urodził się w latach, załóżmy, 90', kim by został? Bo wątpię, czy ruszyłby w włóczęgę po świecie, paląc wszystkie mosty, haszysz, opium.

Przechodząc do sedna, co może być dziś, zastępczym metrum dla poezji? Co mogłoby wpłynąć na tylu młodych ludzi, co mogłoby ich zainspirować aż w takim stopniu? Wybrałby kino, literaturę czy grafikę komputerową? Czy grafika komputerowa byłaby odpowiednia dla tak niespokojnej duszy? Czy dziś możliwe jest włóczyć się jak w XIX wieku? Czy człowiek współczesny staje się niewolnikiem, tego co posiada? W jakiej dziedzinie można się wyrażać w takim stopniu i dla jakiej dziedziny można by poświęcić całe życie? Dzisiaj nie widuje się artystów, a jak już, to tych z prefiksem "pseudo" - artysta stał się towarem i z naiwnym nonkonformizmem nie ma nic wspólnego.

I tak dalej. Chciałbym zauważyć, że sprawa nie tyczy się tylko Rimbauda, jednak wydał mi się on odpowiednim przykładem; bo będąc w jego wieku miałem własnie takie dylematy, bo pewnie wielu je ma czy miało i pewnie wielu bało się postawić wszystko na jedną kartę, jak uczynił to ten młodzieniec. Śmiem twierdzić, że i osobników starszych ode mnie, fascynuje, choć po trosze, cygańskie życie, w stylu Kerouaca czy Rimbauda.

Kim by dziś był? Naćpanym punkiem, z czerwonym irokezem, obalającym jabole pod mostem?

Awatar użytkownika
neularger
Strategos
Posty: 5189
Rejestracja: śr, 17 cze 2009 21:27
Płeć: Mężczyzna

Re: Kim dziś byłby Arthur Rimbaud?

Post autor: neularger » sob, 27 paź 2012 23:07

Czy zdanie z regulaminu tego forum jest w jakiś sposób niezrozumiałe?
Regulamin forum pisze: Nowi użytkownicy proszeni są o przywitanie się i krótkie przedstawienie w miejscu specjalnie po to stworzonym – Łowisku.
You can do anything you like... but you must never be rude. Rude is being weak.
Ty, Margoto, niszczysz piękne i oryginalne kreacje stylistyczne, koncepcje cudne językowe.
Jesteś językową demolką.
- by Ebola ;)

ODPOWIEDZ