Raduj się kto może

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: hundzia » śr, 30 wrz 2015 20:40

Gratulacje, ja za to skompletowałam piekną kolekcję siniaków! Co w sumie jest powodem do dumy, bo nie spadłam, wysiedziałam te barany i podrygi choć kosztem posiniaczonych kolan, ud i części bardziej intymnych.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Siekierka
Pćma
Posty: 223
Rejestracja: pn, 22 kwie 2013 18:38
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: Siekierka » śr, 30 wrz 2015 20:45

Wierzchowiec dopiero do siodła przyzwyczajany, czy z natury narowisty?
Każdego dnia głupieję do reszty, ale i tak nie dogonię społeczeństwa

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: hundzia » śr, 30 wrz 2015 20:58

Młody, po prostu młody; a młodość, brak doświadczenia i traktor z naczepą wiozący bale z sianokiszonką z których to folia radośnie łopotała na wietrze to dla Harusia było za wiele. Ja, dodajmy, pojechałam sobie bez siodła, na samym pasie woltyżerskim, i ten pas właśnie pozostawił mi urocze pamiątki.
klik
edit: zdjęcie
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Siekierka
Pćma
Posty: 223
Rejestracja: pn, 22 kwie 2013 18:38
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: Siekierka » śr, 30 wrz 2015 21:34

Wiem, jak wygląda taki pas :) Całą swoją młodość spędziłam w siodle :) Niestety kontuzje nie pozwalają mi kontynuować jeździectwa :/
Każdego dnia głupieję do reszty, ale i tak nie dogonię społeczeństwa

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: hundzia » śr, 30 wrz 2015 21:41

To w siodle, czy na pasie? :P
Mnie kontuzje najwyżej... przeszkadzają :D Chyba tylko paraliż mógłby mnie powstrzymać przed dręczeniem moich hohoni :D A przy okazji, duży Hohoń już zdrów i z powrotem w treningach. I to też jest git.
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Siekierka
Pćma
Posty: 223
Rejestracja: pn, 22 kwie 2013 18:38
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: Siekierka » czw, 01 paź 2015 02:20

W siodle, na końskim grzbiecie... Czasem też po końskimi kopytami :) Cieszę się, że duży Hohoń zdrów :)
Każdego dnia głupieję do reszty, ale i tak nie dogonię społeczeństwa

Awatar użytkownika
Mara
Stalker
Posty: 1888
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Raduj się kto może

Post autor: Mara » pn, 05 paź 2015 15:01

O, to było tylko zdjecie pasa (konia i innych rzeczy jeszcze), a ja myślałam, że Hundzia wrzuciła zdjęcie swoich poobijanych częsci intymnych ;)
42

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: hundzia » pn, 05 paź 2015 15:34

Zawsze mogę :D
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Raduj się kto może

Post autor: Małgorzata » sob, 24 paź 2015 01:18

Wy tu o koniach i rzędach, a ja na własne oczy widziałam, jak się włamać do mieszkania. :)))
Na moich oczach, przed chwilą dosłownie, dziś około północy, przyszedł fachowiec, przytargał dwie skrzynki pełne narzędzi, po czym trzy zamki wyrżnął.
Najpierw próbował wiertarką z wytrychami (nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, ale teraz już wiem), a potem, ponieważ zamki nie ustąpiły, wziął większą wiertarę i odpowiednio grubsze wiertła... W pół godziny się uwinął, choć łatwo nie było, za to hałaśliwie. Jeden zamek wyrżnął taką śmieszną tulejką - tulipankiem.
Było super!
Znaczy, sąsiad klucze do mieszkania zgubił. Komórki nie miał. Więc z MonŻonem zadzwoniliśmy i wynajęliśmy profesjonalnego włamywacza. Znaczy, ślusarza. I on, ten ślusarz, na naszych oczętach zainteresowanych (a jakże!) się włamał.
Sąsiada szczęśliwie zapakowaliśmy do mieszkania, podsłuchaliśmy, czy się od środka zamknął jak należy, po czym zadowoleni wróciliśmy do domu i zapodaliśmy SMJ, że dostarczymy jej zapasowe klucze. A sąsiad, jak mamy nadzieję, dotarł do łóżka... :D
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Beata
Niegrzeszny Mag
Posty: 1624
Rejestracja: wt, 10 wrz 2013 10:33
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: Beata » ndz, 01 lis 2015 14:18

Ha! Storczyki, które latem znalazłszy w śmietniku, przytargałam do domu, demonstracyjnie z nimi defilując przed oknami wszystkich sąsiadów*nie w celu marketingowym, a z powodów technicznych - nawet gdybym chciała ukryć łup i siebie, dyskretnie przemykając pod ścianą, nie mam absolutnie nawet cienia szansy, architekt przewidział wszystko ;), właśnie wypuszczają pędy kwiatowe.
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper

Awatar użytkownika
Mara
Stalker
Posty: 1888
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Raduj się kto może

Post autor: Mara » czw, 26 lis 2015 09:32

Od póltora roku jestem wegetarianką i to dosyć restrykcyjną (nie jestem jednak weganką, bo jem jogurty, śmietanę i serek wiejski), a z uwagi na to, że z zawodu jestem badaczką (dowody, dowody i jeszcze raz dowody, a nie powielane plotki), zaciekawiło mnie, jak moje nawyki żywieniowe wpływają na stan biochemiczny mojego organizmu. Zrobiłam badania krwi i kilka dni temu odebrałam wyniki. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu niemal wszystkie wyniki są idealne, za wyjątkiem poziomu witaminy D, ale na jej niedobór cierpi większa część populacji Norwegii (więc to się nie liczy). Raduję się więc, obalając kolejny mit! :)
42

Awatar użytkownika
hundzia
Złomek forumowy
Posty: 4053
Rejestracja: pt, 28 mar 2008 23:03
Płeć: Kobieta

Raduj się kto może

Post autor: hundzia » czw, 26 lis 2015 12:55

No to nic tylko powiedzieć: Na zdrowie!
Wzrúsz Wirúsa!
Wł%aś)&nie cz.yszc/.zę kl]a1!wia;túr*ę

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Raduj się kto może

Post autor: Alfi » czw, 26 lis 2015 14:48

A czy to prawda, że aktualnie trwają prace nad wegetariańską wieprzowiną? Bo koszerna, o ile wiem, już jest.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Mara
Stalker
Posty: 1888
Rejestracja: ndz, 12 cze 2005 12:31

Raduj się kto może

Post autor: Mara » pt, 27 lis 2015 14:49

Alfi, nie mam pojęcia. Jak mam ochotę na hot doga, to szamam sojową parówkę w bułce, polaną ekologicznym keczupem i z dodatkiem domowej kapusty kiszonej :) Jest pyszna i nikt nie zginął przy jej produkcji (a przynajmniej taką mam nadzieję ;) ).
42

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19197
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Raduj się kto może

Post autor: Alfi » pt, 27 lis 2015 15:13

Też mi nowina. Parówki z natury rzeczy są co najmniej w 90% wegetariańskie, podobnie zresztą jak niektóre szynki i polędwice.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ