Geografia i genealogia, czyli jak dziada wołali i gdzie.

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 30 maja 2006 20:00

Pax, Alfi, pax! :-) Prawdziwemu szlachcicowi niewiele rzeczy się tak naprawdę nie godzi. Żadnego w rodzinie nie mam, więc kończę wątek.
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 30 maja 2006 20:25

Ja tylko jeszcze dorzucę, że w czasach Kolumbów i innych Pizarrów hiszpański hidalgo mógł bez utraty czci czerpać dochody tylko z ziemi, dworu, szpady, morza i kościoła.
Aha: jeśli o mnie chodzi, to szlachcicem jestem w 1/32. Albo ciut więcej, bo mój pradziadek ogrodnik miał nazwisko zakończone na -cki, więc może też się z jakiej szlachty zachciankowej wywodził.
Ostatnio zmieniony wt, 30 maja 2006 20:48 przez Alfi, łącznie zmieniany 1 raz.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » wt, 30 maja 2006 20:35

Wy tu z jakimiś hidalgami, a ja się nawet szlachciurą nie moge pochwalić. Wprawiacie w zakłopotanie moje chłopskie pochodzenie. ;)
Swoją drogą, japoński samuraj też miał zabronione zarabianie uczciwą pracą. Biedni ci dawni rycerze... ;)
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Post autor: Alfi » wt, 30 maja 2006 20:48

Bebe pisze:Wy tu z jakimiś hidalgami, a ja się nawet szlachciurą nie moge pochwalić. Wprawiacie w zakłopotanie moje chłopskie pochodzenie. ;)
No, mój praprapradziadek, po ktorym moja krew ma kolor z lekka fioletowy zamiast czerwonego (parę kropel tego błękitu skapnęło...), zdeklasował się ze szczętem i w chłopską rodzinę się wżenił (opusciwszy z różnych przyczyn ojcowiznę na Kresach) - więc z tej 1/32 nic nie wynika, dopóki się nie skaleczę. Wtedy trochę fioletu faktycznie widać:-).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 30 maja 2006 20:51

Obszarnik w rodzinie jest. Nazwisko noszę szlacheckie, nawet się przodek w "Ogniem i mieczem" przewija. Ale głowy nie dam - a nawet włosa - czy cosik szlacheckiego we mnie jest. Szlachetnego z pewnością nie ;-) Przy odrobinie szczęścia będę jeno marniutkim inteligencikiem...
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
lokje
Fargi
Posty: 468
Rejestracja: sob, 11 mar 2006 00:32

Post autor: lokje » wt, 30 maja 2006 22:36

Bebe pisze: Biedni ci dawni rycerze... ;)
wioskę się złupiło ( sąsiada), coś się najechało (dalekiego sąsiada) i było na nową zbroję ;)
namu offutopu, namu offutopu, namu offutopu
Błogosławiona Lokje od Celofyzów

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » wt, 30 maja 2006 22:49

lokje pisze:wioskę się złupiło ( sąsiada), coś się najechało (dalekiego sąsiada) i było na nową zbroję ;)
Jeszcze trzeba było wiedzieć, którego łupić, żeby się nie okazało, że wysiłek wojeny idzie na marne, bo drań wszystko przepił i zapożyczył się u jakichś kupców... ;)
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
lokje
Fargi
Posty: 468
Rejestracja: sob, 11 mar 2006 00:32

Post autor: lokje » wt, 30 maja 2006 22:57

rycerz bez rozpoznania terenu to pupa nie rycerz.
namu offutopu, namu offutopu, namu offutopu
Błogosławiona Lokje od Celofyzów

Awatar użytkownika
Harna
Łurzowy Kłulik
Posty: 5588
Rejestracja: ndz, 05 mar 2006 17:14

Post autor: Harna » wt, 30 maja 2006 22:58

lokje pisze:rycerz bez rozpoznania terenu to pupa nie rycerz.
Rycerz bez rozpoznania to świeża konserwa :-/
– Wszyscy chyba wiedzą, że kicający łurzowy kłulik to zapowiedź śmierci.
– Hmm, dla nas znaczy coś całkiem odmiennego – szczęśliwe potomstwo...
© Wojciech Świdziniewski, Kłopoty w Hamdirholm
Wzrúsz Wirúsa!

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » wt, 30 maja 2006 23:00

Harna pisze: Rycerz bez rozpoznania to świeża konserwa :-/
Rycerz bez rozpoznania nadrabiający braki w polu to nieświeża konserwa szybko-psująca się. :D
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
lokje
Fargi
Posty: 468
Rejestracja: sob, 11 mar 2006 00:32

Post autor: lokje » wt, 30 maja 2006 23:03

oszczędny rycerz też ;)
namu offutopu, namu offutopu, namu offutopu
Błogosławiona Lokje od Celofyzów

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » wt, 30 maja 2006 23:05

Moi przodkowie chyba nie byli oszczędnymi rycerzami, bo by rodzina na wsi nie klepała bidy.... Oszczędny rycerz to jakiś wielkopolanin chyba...? ;)
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

Awatar użytkownika
lokje
Fargi
Posty: 468
Rejestracja: sob, 11 mar 2006 00:32

Post autor: lokje » wt, 30 maja 2006 23:12

to klepanie biedy takie głupie nie jest. klepie się, klepie, może coś się z niej wyklepie...
jak nie to albo na miecz pójdzie albo na pług. na kosę ewentualnie, taką na sztorc.
namu offutopu, namu offutopu, namu offutopu
Błogosławiona Lokje od Celofyzów

Awatar użytkownika
Vodnique
Ośmioł
Posty: 639
Rejestracja: sob, 11 cze 2005 15:44

Post autor: Vodnique » śr, 31 maja 2006 09:06

Harna pisze:Nazwisko noszę szlacheckie, nawet się przodek w "Ogniem i mieczem" przewija.
Moje nazwisko pojawia się w "Potopie", niestety nie jako nazwisko. Ot, zwyczajny rzeczownik.
Dealing with bugs on a daily basis.

Awatar użytkownika
Czarownica
ZakuŻony Terminator
Posty: 1495
Rejestracja: pn, 14 sie 2006 20:48

Post autor: Czarownica » czw, 17 sie 2006 16:00

Po babci krew we mnie w czwartej części błękitna :) Ze Lwowa musiała uciekać, aż zawędrowała do wsi pod Poznaniem. A tam z powodu mezaliansu z dziadziem nic z mego szlacheckiego pochodzenia wyjść nie mogło.

Czarownica więc ze mnie w 1/4 szlachecka.

Jakoś mnie to nie martwi:P Czasy nie te:)
<gollum bunny mode on> Świeże mięsssko, hyhyhyhy... Dopsie, dopsie... >:-] Tak, tak, trzeba pisssać, wysssyłać, tak, tak, trzeba, rozwijać sssię, tak, tak... Bałdzo dopsssie, ssskarby, dopsssie... <gollum bunny mode off> - by Harna

ODPOWIEDZ