Pytanie do znawców

czyli udowodnione lub nie zjawiska, względnie cuda-niewida oraz inne przejawy aktywności obcych

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Ragefast

Post autor: Ragefast » pn, 25 sie 2008 12:07

Gdyby Słońce stało się supernową prawdopodobnie nic byśmy nie odczuli. Zwyczajnie byśmy nic nie zdążyli odczuć. Istnienie teoria twierdząca o ,,samonapędzającej się energii kosmicznej". Czyli taka supernowa słońca to słabsza, samonapędzająca się bomba atomowa. Nic miłego;)

Awatar użytkownika
nosiwoda
Lord Ultor
Posty: 4541
Rejestracja: pn, 20 cze 2005 15:07
Płeć: Mężczyzna

Post autor: nosiwoda » pn, 25 sie 2008 12:19

Ragefast pisze:Czyli taka supernowa słońca to słabsza, samonapędzająca się bomba atomowa.
Słabsza?!
"Having sons means (among other things) that we can buy things "for" those sons that we might not purchase for ourselves" - Tycho z PA

Ragefast

Post autor: Ragefast » pn, 25 sie 2008 13:10

Ooooooo rzeczywiście zabrzmiało to jak głupota:P
Cały czas wypowiadałem się z myślą o Ziemi. Im dalej tym nawet samonapędzająca się energia słabnie, więc do dziś się kłócą mądre głowy czy by nas zmiotło w całości, w znacznej części, czy zmiotło by całą Ziemię. Czytałem nawet teorię mówiącą o tym, iż Ziemia pod wpływem takiej fali uderzeniowej mogła by wypaść z orbity...kto wie?

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 25 sie 2008 16:01

pytanie: Czy hipotetyczny mieszkaniec Saturna mógłby obserwować na niebie przepiękne pierścienie swojej planety? [przy założeniu, że atmosfera jest podobna do ziemskiej] W jaki sposób by je widział? I czy widać byłoby je z każdego miejsca planety czy tylko z okolic równika?
Bardzo jestem ciekawa. Zarysowałam już kilkanaście kartek, ale żaden ze mnie astronom i żaden grafik więc tylko zagmatwałam sobie obraz :D Wizualizacji na necie tez żadnej nie znalazłam. Wszelkie teorie mile widziane :)
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Hipolit
Klapaucjusz
Posty: 2067
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:09

Post autor: Hipolit » pn, 25 sie 2008 16:24

Keiko pisze:pytanie: Czy hipotetyczny mieszkaniec Saturna mógłby obserwować na niebie przepiękne pierścienie swojej planety?
Jeśli przyjmieny, że pierścienie saturna to "rozmazane w przestrzeni księżyce", to czemu nie? Problem chba tylko w ilości światła docierającego do pierścieni i w poziomie albedo tych pierścieni.
Pozdrawiam
Hipolit
Navigare necesse est, vivere non est necesse

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 25 sie 2008 16:35

Masz rację, ale ciekawi mnie tez jak byłyby widoczne; rozmazana smuga przez całe niebo? (zakładając, że nie ma chmur) Jeśli nie odbijałyby światła to czy na równiku mogłyby np. przysłonić całe niebo? Tak, że nie będzie widać gwiazd?
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
BMW
Yilanè
Posty: 3578
Rejestracja: ndz, 18 lut 2007 14:04

Post autor: BMW » pn, 25 sie 2008 16:47

Keiko
Czy hipotetyczny mieszkaniec Saturna mógłby obserwować na niebie przepiękne pierścienie swojej planety?
raczej tak
I czy widać byłoby je z każdego miejsca planety czy tylko z okolic równika?
z okolic równika pierścienie wyglądałyby jako pewnej szerokosci pas, który rozszerzałby się wraz z przesuwaniem się obserwatora w stronę biegunów planety. zakładam sprzyjające warunki do obserwacji. np. odpowiednie usytuowanie względem Słońca.
nie zapomnij jednak o tym, że na Saturnie nie da się wylądować. planeta jest gazowym olbrzymem, a jej gęstość jest mniejsza od gęstości wody.

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 25 sie 2008 18:22

BMW pisze: z okolic równika pierścienie wyglądałyby jako pewnej szerokosci pas, który rozszerzałby się wraz z przesuwaniem się obserwatora w stronę biegunów planety.
co masz na myśli mówiąc rozszerzałby się?
a co do lądowania to wiem, wiem - pytam czysto teoretycznie a Saturna podałam jako przykład, bo ma najbardziej widoczne (działające na wyobraźnię) pierścienie
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5727
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pn, 25 sie 2008 18:39

Keiko, to sprawa kąta widzenia. Pierścienie widziane z równika byłyby najwęższe, z biegunów najszersze.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 25 sie 2008 19:32

podziękować,
u mnie z wyobraźnią przestrzenna krucho - tak mi się kołatało - ale musiałam to przeczytać aby sobie wyobrazić :)
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
nimfa bagienna
Demon szybkości
Posty: 5727
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 11:40
Płeć: Nie znam

Post autor: nimfa bagienna » pn, 25 sie 2008 22:08

Pierścienie Saturna widziane z Saturna wyglądałyby mniej więcej tak.
Obrazek jest wizją artystyczną i skupia się na hipotetycznym zjawisku halo na Saturnie, ale jest zrobiony z dbałością o szczegóły - pierścień jest dobrze odwzorowany.
Tłumaczenie niechlujstwa językowego dysleksją jest jak szpanowanie małym fiutkiem.

Awatar użytkownika
Keiko
Stalker
Posty: 1801
Rejestracja: wt, 22 sty 2008 16:58

Post autor: Keiko » pn, 25 sie 2008 22:47

Nimfo - jesteś master of internet!
o coś takiego mi chodziło :)
ogromne dzięki
Wzrúsz Wirúsa!

Ha! Będziemy nieśmiertelni! To nie historia nas osądzi, lecz my osądzimy ją! (Małgorzata)

Awatar użytkownika
Marcin Robert
Niegrzeszny Mag
Posty: 1741
Rejestracja: pt, 20 lip 2007 16:26
Płeć: Mężczyzna

Post autor: Marcin Robert » sob, 30 sie 2008 18:12

Tak się zastanawiam, czy nie można by spróbować wykorzystać stanów splątanych (patrz też teleportacja kwantowa) do stworzenia czegoś w rodzaju teleskopu, dzięki któremu moglibyśmy oglądać najdalsze krańce wszechświata tak, jak wyglądają one w chwili obecnej, a nie miliony, czy też miliardy lat temu?

Awatar użytkownika
taki jeden tetrix
Niezamężny
Posty: 2048
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 20:16

Post autor: taki jeden tetrix » sob, 30 sie 2008 20:51

O tym właśnie Dukaj napisał Extensę :) - najpierw trzeba by było połówkę takiej splątanej pary kwantów zawlec stąd na te "najdalsze krańce wszechświata"... A to jednak cokolwiek czasochłonne przedsięwzięcie.
"Anyone who's proud of their country is either a thug or just hasn't read enough history yet" (Richard Morgan, Black Man)
"Jak ktoś chce sypiać ze skunksami, niech nie płacze, że mu dzieci śmierdzą" (Etgar Keret)

Awatar użytkownika
No-qanek
Nexus 6
Posty: 3098
Rejestracja: pt, 04 sie 2006 13:03

Post autor: No-qanek » sob, 30 sie 2008 21:15

Tyle, że te stany splątane mocno się bronią ;-)

Teleskop byłby jednorazowy, więc trzeba by je ciągle wysyłać.
Teleskopy nawet gdyby poruszały się z prędkością światła to mielibyśmy takie same wyniki jak dzisiaj ;-)
"Polski musi mieć inny sufiks derywacyjny na każdą okazję, zawsze wraca z centrum handlowego z całym naręczem, a potem zapomina i tęchnie to w szafach..."

ODPOWIEDZ