Japońskie szarpidruty

czyli co nam w duszy gra - o muzyce fantastyczniej i fantastyce muzycznej

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
[OGLAŚ]

Post autor: [OGLAŚ] » czw, 22 mar 2007 11:33

X-Japan... Mam ich śp.gitarzystę w avatarku. ? To oni stworzyli j-rock taki, jakim zanamy go dzisiaj!
Zapewne nie kojarzcie, więc kilka linków na youtube.com

Orgasm - mój najukochańszy ich kawałek - ta perkusja i bas!!
http://www.youtube.com/watch?v=sNVgN9TU1No

ich pierwszy kawałek - "Break The Darkness"
http://www.youtube.com/watch?v=XOuJuhQl32E

żeby nie było, że tylko "siekanka" - ich ballady i lovesongi są lepsze od Guns'ów!
http://www.youtube.com/watch?v=udOBPEohuvY

a to jest poprostu niesamowite - to jest hala na 50 000 luda. I zauważcie jak równo oni śpiewają! Na początku jest troche gadania, bo to ich ostatni koncert, więc dziękują wszystkim itd.
http://www.youtube.com/watch?v=5_d46BgmdoA
http://www.youtube.com/watch?v=RQs_xGAeJHs

ps. W tym zespole grali TYLKO FACECI. FACECI. To z różowymi włosami to też był FACET, ów hide z mojego avatarka

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » czw, 22 mar 2007 13:45

Zaraz tam nie kojarzymy...
Ale zdecydowanie wole L'Arc en Ciel, Jumpei Shiina, Suga Shikao, Zwei, Ellegarden, Bump of Chicken, Yui, Spitz..... I dużo innych..

X-Japan bleeeee.....
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

[OGLAŚ]

Post autor: [OGLAŚ] » pt, 23 mar 2007 10:20

X-Japan bleeeee.....
Mam glany i jestem fanatyczna. Tak dla powszechnej informacji.

L'Arc en Ciel kojarzę, ale to jest jakieś... za mało brudne jak dla mnie X>. No i nikt nigdy nie miał takiej niesamowitej perkusji jak X. I takiego ślicznego gitarzysty (vide avatar)

Awatar użytkownika
kiwaczek
szuwarowo-bagienny
Posty: 5629
Rejestracja: śr, 08 cze 2005 21:54

Post autor: kiwaczek » pt, 23 mar 2007 10:30

[OGLAŚ] pisze:Mam glany i jestem fanatyczna. Tak dla powszechnej informacji.
A ja jestem uzbrojony i przeszkolony. Licytujemy się dalej? :P
[OGLAŚ] pisze:L'Arc en Ciel kojarzę, ale to jest jakieś... za mało brudne jak dla mnie X>. No i nikt nigdy nie miał takiej niesamowitej perkusji jak X. I takiego ślicznego gitarzysty (vide avatar)
No to znaczy, że w J-rocku się zbytnio nie orientujesz. :P
Poza tym, mnie tam u nich interesuje muzyka a nie gitarzyści.
I'm the Zgredai Master!
Join us young apprentice!
Jestem z pokolenia 4PiP i jestem z tego dumny!

[OGLAŚ]

Post autor: [OGLAŚ] » pt, 23 mar 2007 10:42

Nie twierdzę, że się orientuję.
Z tym gitarzystą to był "dżołk" ( X> )
A pod względem perkusji X dla mnie jest najlepszy, z tego co słyszałam. Nie chodzi o to, zeby łomotać. Chodzi o to, zeby walić po garach do uduszenia, szybko, jakby cię stado marines chciało ukrzywdzić i w tak doskonałym zgraniu z resztą zespołu - a w szczególności z basem. No i zazwyczaj perkusja, nawet jeśli ostra, to jest tłem (nawet u Judas Priest, a oni mają dobrego drumera). U X tak nie ma. Właściwie każdy instrument i wokalista (iście hardkorowy) grają na tym samym poziomie... Ach...
Iksowe dżapońce - mmm! To chyba nawet lepsze niż heavy metal!

[nuci sobie]got to orgasm, got to orgasm, got to orgasm, got to orgasm

Awatar użytkownika
Rheged
Stalker
Posty: 1886
Rejestracja: pt, 16 wrz 2005 14:35

Post autor: Rheged » sob, 24 mar 2007 13:10

[OGLAŚ] pisze:No i zazwyczaj perkusja, nawet jeśli ostra, to jest tłem (nawet u Judas Priest, a oni mają dobrego drumera). U X tak nie ma.
Nie wiem co to u Ciebie znaczy ostra perkusja, która jest tłem? Może sprecyzujesz?

A co do glanów i fanatyzmu - nie bój się, wyrośniesz z tego :P
Emil 'Rheged' Strzeszewski
Pipe of the rising sun, Sympathy for the pipe
Pipe of the storm, Born to be pipe

Awatar użytkownika
andre
Sepulka
Posty: 99
Rejestracja: wt, 12 lip 2005 14:54

Post autor: andre » pn, 26 mar 2007 10:37

Z japońskich szarpidrutów to ja polecałbym kapelę Sigh...:-)

[OGLAŚ]

Post autor: [OGLAŚ] » pn, 26 mar 2007 10:45

Perkusja jest tłem tak dłga, jak nie konkrje z wokalem. U X-ów prkusja jest równi ważna. Trudno to zresztą wytłmaczyć - najlepiej przsłchać "Ain't my bitch" Metallicy i "Kurenai" X-Japan.

velcro_kitty
Sepulka
Posty: 55
Rejestracja: sob, 11 lis 2006 18:23

Post autor: velcro_kitty » wt, 27 mar 2007 22:06

jesli chodzi o dobrą perkusje w tle to polecam np Slaves shall server Behemotha

velcro_kitty
Sepulka
Posty: 55
Rejestracja: sob, 11 lis 2006 18:23

Post autor: velcro_kitty » wt, 27 mar 2007 22:08

choć średnio jest japoński, ale chyba grali tam koncerty

Tajar Nawad

.

Post autor: Tajar Nawad » pt, 30 mar 2007 18:18

ja się raczej na j-rock nie znam (albo nie kojaże po prostu) ale lubię Japońskich kompozytorów, chociażby Akira Yamaoka, albo Mana, no i niezapomniejmy o Hi Hi Puffy Ami Yumy ;-P śmieszą mnie te panny.

Awatar użytkownika
Hitokiri
Nexus 6
Posty: 3318
Rejestracja: ndz, 16 kwie 2006 15:59
Płeć: Kobieta

Post autor: Hitokiri » wt, 01 maja 2007 00:33

[OGLAŚ] pisze:"Kurenai" X-Japan.
"Kurenai" mniam :D Strasznie mi się podoba :D Ostatni koncerty X-ów oglądałam u kumpeli - i jakoś zaczęłam się interesować ich muzą.
"Ale my nie będziemy teraz rozstrzygać, kto pracuje w burdelu, a kto na budowie"
"Ania, warzywa cię szukały!"

Wzrúsz Wirusa! Podarúj mú "ú" z kreską!

velcro_kitty
Sepulka
Posty: 55
Rejestracja: sob, 11 lis 2006 18:23

Post autor: velcro_kitty » pt, 14 gru 2007 20:16

Metal Safari z Japonii - wczoraj w Łodzi był koncert, bardzo przyjemnie grali

Awatar użytkownika
Avlinn
Mamun
Posty: 160
Rejestracja: pt, 14 gru 2007 17:53

Post autor: Avlinn » pt, 14 gru 2007 20:23

kiwaczek pisze:Zaraz tam nie kojarzymy...
Ale zdecydowanie wole L'Arc en Ciel, Jumpei Shiina, Suga Shikao, Zwei, Ellegarden, Bump of Chicken, Yui, Spitz..... I dużo innych..

X-Japan bleeeee.....
Oooo. L'Arc en Ciel ma fajne kawałki. Zwłaszcza te, które są w soundtrackach do Fullmetal Alchemista :D
It's time to choose sides now... that's what you said when we talked unfurl

Awatar użytkownika
Bebe
Avalokiteśvara
Posty: 4592
Rejestracja: sob, 25 lut 2006 13:00

Post autor: Bebe » pt, 14 gru 2007 20:53

Tak gwoli ścisłości - oni nagrywali wcześniej niż powstał Full Metal. Dużo wcześniej i dużo nagrywali. :)
Z życia chomika niewiele wynika, życie chomika jest krótkie
Wciąż mu ponura matka natura miesza trociny ze smutkiem
Ale są chwile, że drobiazg byle umacnia wartość chomika
Wtedy zwierzyna łapki napina i krzyczy ze swego słoika

ODPOWIEDZ