Taniec i różne takie.

czyli co nam w duszy gra - o muzyce fantastyczniej i fantastyce muzycznej

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » czw, 21 paź 2010 23:05

"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 24 paź 2010 14:57

"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 30 paź 2010 18:13

Geraldine Rojas & Ezequiel Paludi - Vals
Tzw. tango vals. Dobre to.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."


Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » sob, 25 gru 2010 16:04

"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » ndz, 26 gru 2010 16:10

"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » czw, 30 gru 2010 20:38

"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » wt, 11 sty 2011 06:09

Piękne to piękne :).
Tylko czemu takie wielkie ubrania ci tangeros na siebie wdziewają? Taki paskudny - że się paskudnie wyrażę: dress code?

A to znalezisko bardzo mi się podoba :)

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 11 sty 2011 10:27

Pikne to!!! Chętnie bym tak powywijał nogami. Już cały chodzę (a raczej tańczę). Niestety, jedynie wewnątrz.
A co do dress code’u. Nie wiem, mnie to się akurat bardzo podoba przy tego typu tańcu. Sam sobie sprawiłem takie szersze spodnie, ale rozglądam się jeszcze za czymś fajniejszym. I do tego marynarka lub koszula. Dobrze się w tym czuję. Ale trudno znaleźć w sieciówkach podobne ciuchy.
Moim zdaniem, zderzenie szerokich spodni i marynarki trudno nazwać dress codem. Wiem, że nie wszystkim przypada do gustu taki styl, ale w środowisku tangueros to nic dziwnego. Niektórzy np. tańczą w bojówkach, spodniach szwedach.

Przykład (nasi, z Krakowa):
Marcin Miszczak i Kasia Czech, Tango w Programie TV "Kawa Czy Herbata"
Marcin & Marysia - pokaz na koniec lekcji Tango House
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 11 sty 2011 12:18

E. Co do dress code'u, użyłem skrótu myślowego, ale mam nadzieję, że wiadomo, o co chodzi.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » wt, 11 sty 2011 17:29

Bojówkom w tańcu stanowcze nie!

Moi ulubieni, przesympatyczni tancerze w tangu argentyńskim przygotowali taką kreację:).

Aaa, to jeszcze w ich wykonaniu piękny spektakl hip-hopowy;
i...ognista salsa w pierwszej części tego filmu i taniec musicalowy (w części czwartej)
:)

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 11 sty 2011 20:05

Wybacz, Inko, ale dla mnie to nie jest taniec. A "kreacja w tangu" owej parki "tancerzy" to jakaś parodia. Zacznijmy od tego, że w tangu nie ma kreacji. Przynajmniej w takim rozumieniu, jak to prezentuje owa parka na zalinkowanym filmiku.
Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » wt, 11 sty 2011 20:22

Gesualdo pisze:(...)Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem.
Ależ skąd :). Zainteresowałeś.
Jakie kryteria w Twoim odbiorze Arbitrze Prawdziwej Sztuki ;P spowodowały, że zaklasyfikowałeś ten taniec do parodii?

Awatar użytkownika
Gesualdo
Niegrzeszny Mag
Posty: 1752
Rejestracja: pn, 01 wrz 2008 14:45

Post autor: Gesualdo » wt, 11 sty 2011 20:47

in_ka pisze: Arbitrze Prawdziwej Sztuki
Nie śmiałbym, naprawdę. Kiedyś, jak zawitałem na to forum, napisałem, że przy każdej mojej wypowiedzi powinna widnieć sygnaturka: In My Humble Opinion. Nie cofam tego.

A już w ogóle nie pretenduję do eksperta w dziedzinie tańca. Trochę tam liznąłem salsy. Teraz tango.
Powiem tylko tyle. Taniec to taniec. Nie wygibasy, na wyprężanie ciała i uśmiechanie się, ale tańczenie. Nie tańczysz, robiąc dziwne rzeczy z rękami. Nie tańczysz, poruszając dziwnie nogami. Tylko tańczysz tańcząc. Jesteś Ty, jest muzyka, i ewentualnie ktoś jeszcze.
Wolę na przykładzie tango:
Tango to filozofia BYCIA – Z partnerem, W muzyce i NA parkiecie.
Tango to język, którym porozumiewasz się z drugim człowiekiem. Jeśli partnerzy mówią tym samym językiem, to mogą tańczyć tango zawsze. Mogą wyjść na środek parkietu i stać przez całą tandę w miejscu. Mogą iść chodnikiem i tańczyć. Mogą wreszcie patrzyć na siebie z końca sali i tańczyć.
Oczywiście to nie do końca tak jest. Bo wykraczamy już trochę poza pojęcie „tango”. Jest oczywiście pewna konkretna stylistyka. Ale gdzieś tam wyżej wszystko opiera się – tak mi się wydaje – na relacji, którą Martin Buber określił mianem „Ich-Du”. Nie jestem filozofem. Mam takie bardzo dyletanckie spojrzenie, więc proszę mnie nie maglować z filozofii dialogu.
Reasumując, na tamtą parę patrzyć nie mogę. "Taniec z gwiazdami" jest dla mnie nie do przełknięcia.

E. Pomyliła mi się tanda z cortiną.
"Jestem kompozytorem i coś pewnie chciałem, ale już zapomniałem."

Awatar użytkownika
in_ka
Fargi
Posty: 444
Rejestracja: ndz, 25 mar 2007 22:26

Post autor: in_ka » wt, 11 sty 2011 21:54

Fajnie piszesz, świetnie się to czyta, ale chyba nadal nie bardzo rozumiem.
Proste sprawy. Uznałeś relację wzajemną tej pary tanecznej za sztuczną?
To fragmenty konkursu PROFESJONALNYCH tancerzy - czy to, że znają różne języki dialogu i stylistyk ich dyskwalifikuje?
To tak jak byś mówił, że jedynym słusznym językiem dialogu określonego muzyka - artysty jest - powiedzmy - minimalizm (tu opowiedzieć o filozofii tejże) i zabronić prób porozumiewać się w innych stylistykach? Ten pan już baroku zagrać nie będzie mógł? Polki? Też nie?
A inne interpretacje - wyrzucić na śmietnik? Dlaczego nieuprawnione?

ODPOWIEDZ