Lato

czyli nic konkretnego, za to do wszystkiego

Moderator: RedAktorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » pt, 01 cze 2018 11:19

A jednak. Nawiedziłem dzisiaj stolicę województwa. Tam większość lip w pełnym rozkwicie. Czy na pewno od wczoraj lub przedwczoraj. Czyli zdążyły w maju.
W uliczce odchodzącej od rynku, obok drzwi sklepu z kosmetykami leżał sobie pies i głośno sapał. Napis trzy metry wyżej wieścił urbi et orbi: ZIAJA DLA CIEBIE.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Beata
Niegrzeszny Mag
Posty: 1622
Rejestracja: wt, 10 wrz 2013 10:33
Płeć: Kobieta

Lato

Post autor: Beata » ndz, 03 cze 2018 14:54

Wierzę, że dla mię też on się poświęca. Gdyż nie da się normalnie funkcjonować w takich temperaturach.
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » pt, 08 cze 2018 21:36

Nigdy bym nie uwierzył, że już 8 czerwca niektóre owoce morwy mogą być gotowe do konsumpcji.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » ndz, 10 cze 2018 02:02

U mnie dojrzewają wiśnie. Jak się uda, to już w lipcu będę mieć WIŚNIÓWKĘ!
Normalnie, nie do wiary... :)))
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » ndz, 24 cze 2018 14:20

Wyszedłem na dłuższy spacer i ledwo zdążyłem wrócić przed deszczem i gradem. Potem przez chwilę myślałem, że powtórzy się Armagedon sprzed 11 miesięcy, kiedy grad mi zmasakrował zieleninę na balkonie. Na szczęście to było tylko blade wspomnienie tamtego bombardowania.
A nad zalewem jakiś trzciniak wciąż się udziela wokalnie. Nie przypominam sobie, żeby w poprzednich latach trzciniaki dotrwały choćby do tego przysłowiowego św. Wita, który ucisza słowiki - a w tym roku chyba zgubiły kalendarz.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » ndz, 24 cze 2018 23:32

Wiśniówka się robi. Znaczy, wiśnie upijam. Za dwa tygodnie będą pijane, wtedy zrobię zlew. Potem jeszcze sokowanie pijanych wiśni i za dwa miesiące będzie śliczna wiśnióweczka. :)))
No i na obiad miałam mizerię z własnych (szt.3) ogórków. Z działki. I pomidory też już zaowocowały, ale jeszcze zielone są. Znaczy, LATO JEST. Żadnego gradobicia, dwie burze na krzyż, wciąż trzeba podlewać rośliny, bo sucho... Normalnie, znaczy. :)))
A czy wspomniałam o morelach? Morele też mam z działki.
Tylko truskawki się skończyły... :/
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » pn, 25 cze 2018 09:33

zrobię zlew
A nie lepiej kupić gotowy i zadzwonić po hydraulika?
Ja dopiero dzisiaj zauważyłem, że 1 czerwca nazwałem stolicę powiatu stolicą województwa.
Nie podobają mi się nasze zmiany pogody. Albo się roztapiam w słońcu (i w murach nagrzanych słońcem), albo od razu muszę wyciągać sweter. Ja chcę na Madagaskar.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » pn, 25 cze 2018 23:51

Na Madagaskarze jest CIEPŁO. LATO!
A zlew będę robić, jak wiśnie się upiją. Znaczy, hydraulika nie wpuszczę, bo mi wypije ten zlew (i wyżre dżekiczanki, czyli upite wiśnie).
Nie zamierzam się dzielić z jakimś robolem, który ręki nie przyłożył do mojej wiśniówki, nie! :P
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » wt, 26 cze 2018 10:20

Madagaskar to półkula południowa i mają tam teraz zimę. Czyli 19 - 21 stopni (w Antsirabe 16 - 17). W lecie na płaskowyżu będą mieć 25 - 27, a nie jakieś trzydziestoparostopniowe wariactwo jak u nas (na przemian ze spadkami do 14 - 15, jak ostatnio).
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » pt, 29 cze 2018 15:53

Świat zwariował. Jeżyny w czerwcu?!
Co prawda pojedyncze tylko, ale jednak są. Jak najbardziej jadalne.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » pt, 20 lip 2018 18:49

Niedługo zlew wiśniówki robię. Jak wrócę z wojaży, będzie nalewka! Praktycznie już w sierpniu! :)))

Z okazji lata kupiłam sobie sandały. Sandały obcierają mnie w palec, więc noszę skarpety, żeby je rozchodzić trochę. Czuję się jak cebulak (cebulaczka?). Zwłaszcza że te sandały to martensy... Mam dysonans poznawczy. Czy można być cebulakiem w martensach? ;X
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » śr, 01 sie 2018 10:32

Gorąco. Ja chcę na Madagaskar.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Małgorzata
Gadulissima
Posty: 14516
Rejestracja: czw, 09 cze 2005 09:11

Lato

Post autor: Małgorzata » czw, 02 sie 2018 21:03

Byłam na górze. Góry to zło. Jutro znowu idę w góry. Lato w górach to życie na patelni.
So many wankers - so little time...

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » czw, 02 sie 2018 21:26

Ech, znów mi się przypomniało moje wejście na Babią Górę pięć lat temu: 34 stopnie i szturm od południa, od Słowacji. A dwa dni później wejście na Halę Krupową w tej samej temperaturze. I to był czerwiec.
Ale mimo wszystko chcę na Madagaskar. O, można by wleźć na Pic Boby, zwany też Imarivolanitra, w masywie Andringitra. O 159 metrów wyżej niż Rysy, a podobno bez łańcuszków i klamerek.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

Awatar użytkownika
Alfi
Inkluzja Ultymatywna
Posty: 19194
Rejestracja: pt, 10 cze 2005 10:29

Lato

Post autor: Alfi » czw, 30 sie 2018 11:06

Wczoraj na terenie mojej rezydencji ukatrupiłem trzeciego w tym roku szerszenia. Na szczęście był nasz, swojski, a nie ten azjatycki, który podobno tu i ówdzie zaczyna się pojawiać.
Le drame de notre temps, c’est que la bêtise se soit mise à penser. (Jean Cocteau)

ODPOWIEDZ